16 Przykazań

Tylko dla zdrowo myslacych Bialych Ludzi.Polonuska.

I. Niezbędną koniecznością i świętym obowiązkiem każdego pokolenia jest zapewnienie przyszłości i ochrona Białej Rasy na powierzchni Ziemi.

Zabezpieczyć egzystencję naszej Rasy.

Na naszej planecie żyją gatunki które mają ponad dwieście milionów lat. Dalsza egzystencja Białej Rasy na tym świecie jest jednakże wysoce niepewna. Jeśli nie zastosujemy rozwiązań drastycznie innych od prawnie nieodpowiedzialnego programu którego trzymaliśmy się w przeszłości, jest wielce wątpliwe czy Biała Rasa jako taka przetrwa przez następne dwa lub trzy pokolenia.

Jak zaobserwowaliśmy wcześniej, naturalnymi wrogami Białej Rasy są ogólnie rasy kolorowe, a najniebezpieczniejszą z nich jest rasa żydowska. Nasz schyłek nie jest spowodowany tym że nasza Rasa nie potrafi zadbać o samą siebie. Przeciwnie, nasza nadrzędność w rywalizacji z kolorowymi rasami o przetrwanie jest tak oczywista, że pozwoliliśmy aby zostało to użyte przeciwko nam, na naszą szkodę i ku naszej ostatecznej klęsce. Naszym problemem nie jest brak siły czy brak zdolności, lecz słabość współczucia, głupota uginania się w celu przypodobania się niższym rasom. Ogólnie jest to pomyłka, jeśli nie kryminalne niedbalstwo w ochranianiu tego co najcenniejsze.

To znów jest w całkowitej sprzeczności z prawami Natury. Natura nigdy nie mówi do żadnej ryby, rośliny czy ptaka: z szacunku do słabszych i mniej zdolnych gatunków ustąp i daj im fory, bądź w stosunku do nich w porządku, pozwól im się rozmnażać twoim własnym kosztem i wypchnąć cię z powierzchni Ziemi.

Niestety jest to dokładnie to, co Biała Rasa robi w obsesji obdarzania „braterską miłością” podrzędnych mętów tego świata. Teraz gdy jesteśmy przyparci do muru, musimy odrzucić to samobójcze myślenie. Ta miękka chrześcijańska sentymentalność musi zostać zastąpiona odwiecznymi, żelaznymi prawami Natury.

Tak więc musimy całkowicie odwrócić nasz sposób myślenia. Musimy upewnić się że nasze przetrwanie na tej planecie nigdy już więcej nie będzie zagrożone przez naszych naturalnych wrogów. Jest to pierwsze i najważniejsze prawo jakie Natura nakłada na nas.

Środki które pozwolą to osiągnąć zostały zaprezentowane w pozostałych przykazaniach.

II. Bądź owocny i mnóż się. Przyczyniaj się do zaludnienia świata swoim własnym gatunkiem. Naszym świętym obowiązkiem jest zapełnienie Ziemi przedstawicielami Białej Rasy.

Zaludnić Świat.

Schemat Natury dla żywych organizmów można w skrócie podsumować w ten sposób: narodziny, rozwój, reprodukcja, śmierć. Jest to plan który Natura wyznaczyła wszystkim żywym stworzeniom, obojętne czy jest to owad żyjący przez jeden dzień, czy też człowiek którego żywot trwa na ogół nie więcej niż sto lat. Natura nie przeznaczyła żadnemu przedstawicielowi danego gatunku zbyt długiego życia.  Każdy osobnik pełni jedynie rolę ogniwa w długim złotym łańcuchu swego gatunku. Zamysłem Natury jest by gatunki mogły żyć wiecznie, jeśli jednak same gatunki nie są dostatecznie zaangażowane w walkę o własne przetrwanie to ostatecznie wyginą. Pewne gatunki które dobrze przystosowały się do środowiska i zaangażowały w walkę o egzystencję trwają od milionów lat. Rodzina rekinów na przykład egzystuje od ponad dwustu milionów lat, w czasie których nie przeszła żadnych wielkich zmian. Szacunek dla tej wspaniałej zdolności do przetrwania. Porównajcie dwieście milionów lat do krótkiego okresu czasu, jaki poszczególne osobniki egzystują na tej planecie.

Tyczy się to również ludzkości, a w szczególności Białej Rasy na której wyłącznie się koncentrujemy. Powinniśmy sobie przypomnieć że taki jest schemat Natury, a także powinniśmy sobie przypomnieć o celu, w jakim Natura stworzyła nas na tej planecie. Natura głośno i wyraźnie mówi nam że naszym celem jest szerzenie naszego własnego rodzaju, i tym samym uwiecznienie naszego gatunku. W procesie selekcji naturalnej i przetrwania najlepiej przystosowanych Natura mówi nam, byśmy kontynuowali polepszanie naszego gatunku w tej odwiecznej wspinaczce. Natura nigdy nie obdarzyła życiem wiecznym żadnego osobnika ani też żadnego pokolenia.

Przeciwnie, śmierć jest pewna, lecz uwiecznisz się w swoich dzieciach i w pokoleniach które przyjdą po nich. To jest prawdziwa nieśmiertelność którą Natura Ci oferuje.

Uwiecznicie się we wspaniałej krwi swojej Rasy jako patriarchowie i matrony swoich rodów, tworząc niekończący się łańcuch potomstwa, który będzie trwał nie tylko przez stulecia, lecz przez tysiące i miliony lat. Oto możliwość życia wiecznego którą obdarzyła nas Natura, lecz jedynie wtedy gdy będziemy owocni i będziemy się mnożyć. Innymi słowy wtedy, gdy będziemy mieli potomstwo.

Obojętnie czy jesteś kobietą czy mężczyzną, najważniejszym zadaniem jakiego kiedykolwiek się podejmiesz będzie wzięcie ślubu i założenie rodziny. Posiadanie własnych dzieci jest najbardziej znaczącym i najbardziej satysfakcjonującym osiągnięciem w życiu. Jest to jedyna naprawdę trwała rzecz jakiej kiedykolwiek dokonasz. Nie ważne ile pieniędzy zarabiasz, nie ważne czy pragniesz sławy, wszystko to przeminie i zostanie zamazane wraz z upływem czasu. Lecz konsekwencje z ożenku i posiadania potomstwa będą trwały z pokolenia na pokolenie. Będzie to pobrzmiewać nie tylko przez wieki, lecz przez milenia i miliony lat.

Na długo po tym jak ślady któregokolwiek z działań których podejmiesz się w życiu zostaną całkowicie wymazane z powierzchni ziemi Twoi potomkowie będą maszerować naprzód przez historię. Oczywiście stanie się tak jedynie wtedy, gdy Biała Rasa przetrwa. Jeżeli nie przetrwa, wymazani zostaną nie tylko Twoi potomkowie, lecz także cały trud tych którzy odeszli przed Tobą.

Jedynie obecne pokolenie może ulepszyć przeszłe pokolenia i sprawić by te pokolenia nadeszły. Jesteś łącznikiem pomiędzy Białymi którzy byli przed Tobą a Białymi którzy nadejdą po Tobie. Jeżeli obecnemu pokoleniu nie uda się wypełnić swych obowiązków to ciężka praca tysięcy przeszłych pokoleń które przyczyniły się do osiągnięcia tak wysokiego poziomu na jakim się obecnie znajdujemy pójdzie na marne. Uniemożliwi to również ewoluowanie przyszłym pokoleniom na wyższe i wspanialsze poziomy.

Każda walka o przetrwanie, a w tym wypadku mowa o walce Białej Rasy zależy od tego jak płodni i owocni będziemy w poczynaniu kolejnego pokolenia. Pełnię życia i satysfakcję osiągniemy jedynie wypełniając nasze Świetliste Przeznaczenie.

Posiadając tak wiele dzieci jak to możliwe będziesz wiódł dobre życie, wypełniał swoje obowiązki wobec poprzednich pokoleń dzięki którym istniejesz i wobec wspaniałych pokoleń które nadejdą po Tobie. Pamiętaj że Świetliste Przeznaczenie Białej Rasy to zaludnienie świata lub wyginięcie.

Jest to nie tylko walka z czasem, ale i z liczbami – jeżeli kierunek w którym obecnie postępuje trend światowej populacji nie zostanie odwrócony, zostaniemy przyciśnięci i zmiażdżeni przez kolorowe rasy.

Naszym obowiązkiem jest podjąć to wyzwanie i wzbić ludzkość na najwyższy poziom ewolucji. Jedynie Biała Rasa może tego dokonać.

Co więcej, moralnym obowiązkiem członków naszej Rasy którzy posiadają ponadprzeciętną inteligencję, sprawność i urodę jest dołożyć wszelkich starań by posiadać rodziny większe od przeciętnych. Gdy Biała Rasa odzyska kontrolę nad swoim przeznaczeniem konieczne będzie wdrożenie programów motywujących aby zwłaszcza najlepsi członkowie naszej Rasy byli zachęcani do rozmnażania się i genetycznego zabezpieczania naszej Rasy.

III. Pamiętaj, że niższe kolorowe rasy są naszymi śmiertelnymi wrogami, a najgroźniejsza z nich wszystkich jest rasa żydowska. Powiększanie Białej Rasy i zmniejszanie ilości wrogów są sprawami, którymi powinniśmy zająć się natychmiast.

Powiększać Białą Rasę, zmniejszać liczbę naszych wrogów.

W Przyrodzie praktycznie każdy gatunek ma swoich naturalnych wrogów, a niektóre gatunki posiadają ich więcej niż inne. Podczas gdy kojot posiada jedynie kilku wrogów naturalnych poza człowiekiem, na królika poluje cała zgraja drapieżników, gotowa by wygrać z nim walkę o przetrwanie. Pośród tych drapieżników są jastrzębie, orły, kojoty, wilki, rysie i inne.

Człowiek także posiada wrogów naturalnych, i jak uczy nas historia, największym wrogiem danego plemienia było zwykle jakieś inne ludzkie plemię. Nawet przed przybiciem Białego Człowieka do Ameryki indiańskie plemiona nieustannie walczyły między sobą, zabijając i skalpując się wzajemnie i przejmując podbite terytoria. W Afryce czarnuchy wojują ze sobą nieustannie, a często zdarza się że zwycięzca zjada pokonanego wroga. Jest to ewidentny schemat naturalnego rozwoju wyższych gatunków – by wyższe rasy przetrwały a niższe wyginęły i zostały zniszczone.

Nie wynalazłem tu niczego nowego. Przywołuję jedynie fakt którzy istniał w świecie Przyrody od zarania dziejów. Jest to odwieczny cykl, który dotyczy nie tylko walki pomiędzy rasami, lecz także pomiędzy ssakami, ptakami, rybami i we wszystkich innych królestwach.

System ten bez wątpienia funkcjonował prawidłowo i ludzkość ewoluowała na wyższe i lepsze poziomy. Po prawdzie, przed nastaniem Chrześcijaństwa Biały Człowiek spersonifikowany we wspaniałym Imperium Rzymskim całkowicie dominował w ówcześnie znanym świecie. Co więcej, jeżeli wszystkie sprawy toczyłyby się tamtym torem, bez wątpienia podbiłby on resztę świata – Indie, Afrykę, Chiny i Amerykę, a Biała Rasa całkowicie dominowałaby w dzisiejszym świecie. Bez wątpienia do dzisiejszego dnia zaludniłaby również cały świat. Stałoby się to bez wątpienia, jeśli tylko Rzymianie w swoim czasie zadbaliby o swoje cenne rasowe wartości i zachowali rasową czystość.

Niestety, rozwój wypadków był inny, gdyż Rzymianie nie zdawali sobie sprawy z wyższości swej rasy. Inteligentni Rzymianie nie zdołali odczytać jednego z najważniejszych Praw Natury – zachowania czystości gatunków. Za złamanie tej zasady zapłacili najwyższą cenę.

Pośród nich panoszył się ich najgroźniejszy naturalny wróg, rozprzestrzeniający się po Cesarstwie niczym wirus, gotowy by zatruć i wytępić wspaniałe Imperium Rzymskie i całą Białą Rasę. Tym śmiertelnym wirusem była żydowska populacja. Wspomnieliśmy już  wcześniej o niszczycielskim potencjale żydowskiej sieci pracującej pośród Rzymian i rozprzestrzeniającej śmiertelną truciznę „nowej” chrześcijańskiej nauki która doprowadziła rzymski umysł do obłędu. W ciągu kilku wieków skłoniła ona Rzymian do popełnienia samobójstwa, do zagłady ich imperium, prawa, religii i wreszcie ich własnej rasy.

Od dawna Żyd zdaje sobie sprawę ze swych zdolności w dziedzinie blokowania, psucia i pasożytowania na umyśle Białego Człowieka i wściekle podąża dziś tym samym kursem co tysiące lat temu. Przez wieki Żyd dorobił się ogromnego majątku na ściąganiu do Ameryki czarnuchów, a dziś z niebywałą furią forsuje program mieszania ras i kundlenia. Czarnuchy z żydowską pomocą ponad wszelką wątpliwość dążą do zniszczenia Białej Rasy i naszej cywilizacji, zmieniając świat w skundlone piekło, które możemy obserwować w Indiach. Na przykładzie Haiti również możemy zaobserwować, co dzieje się z piękną niegdyś krainą po tym, jak kontrolę nad nią przejęła skundlona, półdzika masa ścierwa.

Tak więc zawsze musimy mieć na uwadze że: (a) Żydzi są naszym najgroźniejszym wrogiem naturalnym; (b) czarnuchy są dla nas największym zagrożeniem zaraz po Żydach i nie możemy z nimi koegzystować w tym samym kraju, ani nawet na tym samym kontynencie; (c) wszystkie kolorowe rasy są naturalnymi wrogami Białej Rasy.

Prawa Natury od początku do końca są jasne: by przetrwać w obliczu zagrożenia należy zaatakować i zniszczyć zagrożenie. W związku z tym naszym nadrzędnym celem musi stać się pozbycie się Żydów i czarnuchów ze wszystkich obszarów zamieszkiwanych przez Białych.

Musimy również zdać sobie sprawę z tego, że wszystkie kolorowe rasy są naszymi naturalnymi wrogami i tak długo jak są w stanie nas przerastać i niszczyć, będą to z całą pewnością czynić. Czy nam się to podoba czy nie, jesteśmy zmuszeni podjąć decyzję czy Biała Rasa, tak jak Rzymianie, ma zaludnić świat czy zostać zniszczona. Po raz kolejny, nie ja odpowiadam za tę sytuację, ani nie jest ona moim wymysłem. Przywołuję tu jedynie fakt historyczny i odnoszę go do nieugiętych Praw Natury.

Wbrew temu że wszystkie idiotyczne i skamlące krwawiące serca będą szlochać i starać się temu zaprzeczyć, pomimo ich bełkotaniu o humanitaryzmie, współczuciu i braterskiej miłości są to twarde życiowe fakty i nic na świecie nie jest w stanie im zaprzeczyć. Ziemie odziedziczy Biała Rasa albo podrzędne ścierwo kolorowych ras.

Jest to nasze Świetliste Przeznaczenie i jako członkowie Białej Rasy mamy obowiązek moralny upewnić się że przetrwamy i że Biała Rasa nie wyginie. W obecnym punkcie historii Żydzi odnoszą zwycięstwo za zwycięstwem, a Biały Człowiek wycofuje się, oddaje pole i ucieka przed podrzędnymi gatunkami. W tym przepadku silniejszy ucieka przed słabszym, jest to zjawisko niespotykanie nigdzie indziej w świecie Przyrody. W latach 20-tych XX wieku błotne rasy przewyższały nas liczebnie jedynie w stosunku 2:1. Dziś jesteśmy przewyższani przez gwałtownie rozrastające się błotne rasy w stosunku 7:1 (dane na rok 1973). Kontrolowana przez Żydów ONZ radośnie informuje, że w kolejnym pokoleniu Biała Rasa zostanie przewyższona liczebnie w stosunku 49:1

Naszym niezmiennym programem na przyszłość musi być ekspansja Białej Rasy i pomniejszanie ilości naszych wrogów, dopóki Biała Rasa nie stanie się naczelnym mieszkańcem Ziemi.

IV. Przewodnią myślą wszystkich podjętych przez ciebie działań powinno być to, co najlepsze jest dla Białej Rasy.

 

Złota Reguła: wszystko co dobre dla Białej Rasy.

Jest to podstawa całej naszej religii: to co jest dobre dla Białej Rasy jest najwyższą cnotą, to co jest złe dla Białej Rasy jest ostatecznym grzechem. Jest to jasne i proste. W oparciu o tę solidną podstawę możemy bez końca definiować co jest dobre a co złe i to właśnie czynimy w tej książce (Odwiecznej Religii Natury). Jeśli każdy członek Białej Rasy zachowa to proste i jasne kredo w swym umyśle i będzie się nim kierował we wszystkich podejmowanych decyzjach, będzie mu relatywnie łatwo zdecydować co zrobić w różnych życiowych sytuacjach.

Nasza Złota Reguła brzmi: rób to co jest najlepsze dla Białej Rasy. Trzymaj się tej wspaniałej zasady w czasie swojej podróży przez życie, aż po kres swych dni.

V. Będziesz zachowywał czystość rasy. Zanieczyszczenie Białej Rasy jest najgorszym przestępstwem przeciw niej i przeciw samej Naturze.

 

Rasowa Czystość.

Natura w swej nieskończonej mądrości zarządziła, by każdy gatunek zachowywał czystość i nieskazitelność przed innymi podobnymi gatunkami. Natura jasno wprowadziła wewnętrzną segregację między gatunkami. Mamy na przykład 175 gatunków dzięciołów, 265 gatunków muchodławek i 75 gatunków skowronków. W oceanach żyje 258 gatunków rekinów. Obojętnie gdzie byśmy nie szukali dowodów, jest niezaprzeczalnie jasnym że Natura w swej nieskończonej mądrości ogłosiła to jednym ze swych najważniejszych Praw. Pogwałcenie tak jasnego i podstawowego prawa jest oczywistą zbrodnią przeciwko Naturze. Co więcej, każdy gatunek, wliczając w to ludzkie rasy, posiada wrodzony instynkt łączenia się i życia wewnątrz własnej grupy, pośród osobników tego samego rodzaju. Natura obdarzyła każdy gatunek, a w szczególności ludzkie rasy, instynktowną odrazą przed rozmnażaniem się i mieszaniem z obcymi gatunkami, co w przypadku ludzi oznacza obce rasy.

Podczas gdy najwyższa Biała Rasa ma wielkie szczęście być koronnym osiągnięciem Natury, my, członkowie Ruchu Twórczości, postrzegamy zanieczyszczenie najdoskonalszego osiągnięcia Natury jakimikolwiek niższymi gatunkami jako najohydniejsze z przestępstw. Jest to oszczerstwem przeciwko Naturze patrzeć jak dziś zanieczyszczenie Białej Rasy uzurpuje sobie prawo do miejsca na świecie. Przestępstwo jest popełniane na naszych oczach na masową skalę a Biała Rasa nie kiwnie nawet palcem by mu zapobiec. Żyd z drugiej strony dolewa przy tym oliwy do ognia by przyspieszyć ten proces.

Biała Rasa musi szybko powrócić do zmysłów i zdać sobie sprawę z tych naturalnych prawd, które ptaki, ryby i wszystkie inne stworzenia Natury znają instynktownie przez milenia swojej egzystencji.

Rasowa lojalność jest kluczem do tego dylematu. Rasowa lojalność to rasowe przetrwanie. Skundlenie to rasowe samobójstwo.

Cywilizacja jest dorobkiem Białej Rasy i jest jedną z jej najbardziej znaczących charakterystyk. Co więcej, łączy ona naszą rasę – nienarodzonych, żyjących obecnie i naszych wspaniałych przodków, którzy dzierżyli pochodnie i maszerowali przed nami.

Teraz w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za nasze szlachetne pochodzenie. Musimy przekazać je w spadku naszemu potomstwu – nienarodzonym jeszcze członkom Białej Rasy. Jesteśmy to winni nadchodzącym Białym pokoleniom. Ponad wszystko jest naszym świętym obowiązkiem zachowanie czystości naszej krwi i kontynuowanie ulepszanie się genetycznie, tak aby przyszłe pokolenia były lepsze, silniejsze, inteligentniejsze i piękniejsze niż jakiekolwiek wcześniej.

Niech więc Biała Rasa powstanie, zewrze swe szeregi i wyrzuci czarnuchy, mulatów i Żydów ze spośród siebie. Postawmy sprawę jasno – nigdy więcej nie będziemy tolerować zanieczyszczenia najlepszego wytworu Natury.

VI. Twoja lojalność w pierwszej kolejności musi należeć do Białej Rasy.

 

Rasowa Lojalność.

Omówiliśmy to już w poprzednich rozdziałach (Odwiecznej Religii Natury) – wbrew temu co uczą Cię konserwatyści i liberałowie, Twoja lojalność w pierwszej kolejności nie należy do Twojej flagi, kraju ani konstytucji. Twoja lojalność po pierwsze – i zawsze – należy do Twojej rasy, do Twojego własnego rodzaju. Natura mówi Ci jasno i wyraźnie że Twoim najważniejszym obowiązkiem jest uwiecznienie własnej rasy. Smutnym faktem w historii świata jest to, że Biała Rasa została tak bardzo wprawiona w zakłopotanie i zagubienie przez judeochrześcijańskie nauki, że straciła z oczu tę odwieczną prawdę.

Jest to wieczny cel naszej religii, Twórczości, by nasączyć tą myślą umysły Białych Ludzi, by na zawsze zapłonęła ona w ich świadomości, gdyż jest ona podstawą naszego przetrwania.

Rasowa lojalność oznacza rasowe przetrwanie.

Natura obdarzyła nas instynktownie tą regułą po to byśmy mogli się chronić. Obdarzyła nas niechęcią do wszystkich innych ras i wstrętem przed krzyżowaniem się z nimi i promowaniem ras innych niż nasza własna. Widzimy wyraźnie tą lojalność nawet pośród niższych kolorowych ras. Czarnuch jest rasowo-lojalny wobec swojego własnego rodzaju, Indianie są rasowo-lojalni wobec samych siebie, podobnie jak Chińczycy. Najsilniejsza rasowa lojalność i rasowa solidarność występuje w rasie żydowskiej. W żadnej innej rasie ta cecha nie jest silniejsza niż w przypadku tej pasożytniczej rasy, co więcej żadna inna cecha nie pomogła Żydom w zdobyciu dominacji nad Białą Rasa i nad całym światem tak bardzo jak żydowska solidarność. Żyd jest również chytry i przebiegły, ale to jego niestrudzona rasowa solidarność jest kluczowym narzędziem zniewolenia reszty ludzkości. Rasowa Lojalność może i będzie dla Białego Człowieka najpotężniejszym orężem do wywalczenia własnej wolności i zbawienia.

W przyszłej walce o odzyskanie kontroli nad własnym przeznaczeniem musimy uczynić Rasową Lojalność naszą kardynalną zasadą. Musimy nakreślić wyraźną linię pomiędzy tymi którzy są lojalni wobec Białej Rasy, a tymi którzy nas zdradzają. Musimy zmusić każdego Białego Człowieka by zdecydował czy jest z nami, czy przeciwko nam. Zadeklaruje on lojalność wobec Białej Rasy swym czynem i słowem, albo będzie rozpoznany jako zdrajca.

Zdrada Białej Rasy będzie przez nas traktowana jako najbardziej złowrogie z przestępstw jakie można popełnić, okropniejsze i podlejsze niż zdrada kraju. Ludzi którzy się jej dopuszczą będziemy określać mianem „zdrajców rasy” – najbardziej ordynarnym określeniem w naszym słownictwie.

Nadejdzie dzień w którym zdrajcy rasy staną przed obliczem sprawiedliwości i odpowiedzą za swoje występki. Osąd będzie ostateczny. Biada zdrajcom naszej rasy!

VII. Okazuj pierwszeństwo w interesach i biznesie członkom swojej rasy. Jak najszybciej wycofaj się z układów z Żydami. Nie zatrudniaj do pracy czarnych i innych kolorowych. Utrzymuj kontakty towarzyskie tylko z członkami swojej własnej rasy.

Uprzywilejowanie w interesach.

Na dzień dzisiejszy Żyd posiada monopol na interesy i handel, nie tylko w Ameryce ale i na całym świecie. Niemal niemożliwe jest nie wdać się w interesy z jakimiś żydowskimi firmami, obojętnie czy kupujesz odzież, samochód czy żywność. Toteż bardzo trudne, jeśli niemal niemożliwe jest w czasach tego kryzysu unikać interesów z Żydami, robionych choćby nieumyślnie. Wbrew pozorom mamy jednak wybór.

Jeśli chodzi natomiast o zawody, to wybierając prawnika, księgowego, dentystę czy lekarza z całą pewnością możemy i musimy uważać by nie trafić na Żydów. Praktykujmy Rasową Lojalność. Wybierając agenta nieruchomości lub przedsiębiorstwo budowlane do budowy domu możemy i musimy zawierać umowy z przedstawicielami naszej własnej rasy i unikać Żydów niczym plagi. Gdy wybieramy się do sklepu z artykułami gospodarstwa domowego lub do różnego rodzaju sklepów sieciowych, z pewnością możemy wybrać te które nie należą do Żydów. Gdyby wszyscy Biali Ludzie byli zaznajomieni z ideą unikania interesów z Żydami i bojkotowania ich, nie potrwałoby długo zanim Białe interesy stałyby się wiodące w świecie. Nawet sklepy sieciowe utraciłyby swą pozycję a Żydzi zostaliby przyparci do muru.

Nie jest to główny środek na pozbawienie Żydów władzy i wpływów, niemniej jednak jest to ważny dopełniacz naszego totalnego programu odcięcia się od Żydów i wytworzenia Rasowej Lojalności pośród Białych Ludzi. Tak więc nadal będziemy kuć polityczny i religijny oręż, który odetnie Żyda od władzy i wypędzi go z naszych ziem. Częścią tego programu powinna być również odmowa pracy dla Żyda.

Odnośnie czarnucha – jako ze jesteśmy obecnie w okresie przejściowym i nie jesteśmy jeszcze dostatecznie dobrze zjednoczeni by odesłać czarnuchów z powrotem do Afryki, powinniśmy niezwłocznie przyjąć politykę odmowy dawania im jakiejkolwiek pracy. Nie powinniśmy ich zatrudniać jako kosiarzy trawy, pokojówki, kelnerów czy też pomywaczy. Powinniśmy im odmawiać zatrudnienia na stanowiskach kierowców, kopaczy rowów, pomocników i innych.

Niektórzy ludzie powiedzą że spowoduje to że odejdą oni na zasiłki dla bezrobotnych i obciążą kieszeń Białego podatnika. Jest to niestety prawda, lecz z naszego punktu widzenia jest lepiej sprowadzić czarnucha do pozycji kompletnie bezużytecznego pasożyta żerującego na naszym społeczeństwie. Lepiej by zniszczył się sam narkotykami, alkoholem i brakiem ambicji. Wkrótce dla przeciętnego Białego Człowieka stanie się absolutnie jasne że czarnuch jest bezużytecznym pasożytem żerującym na naszym społeczeństwie i musi zostać z niego usunięty. Wtedy nawet dla najgłupszego krwawiącego serca stanie się oczywiste że jedyną rzeczą jaką możemy zrobić z czarnuchem jest odesłanie go z powrotem do Afryki.

Podobną polityką powinny zostać objęte towary wytwarzane przez kolorowe rasy. Nasze kraje są obecnie zalewane towarami pochodzącymi z Japonii, Hongkongu, Tajwanu czy nawet z Izraela, powstałymi w fabrykach zbudowanych za pieniądze Białego Człowieka. Musimy kłaść nacisk na to, by kupować towary produkowane w Białych krajach.

Są to wytyczne jedynie na okres przejściowy. Jak tylko odzyskamy kontrolę nad naszym własnym przeznaczeniem, żaden z tych czynników nie będzie już więcej stanowił problemu.

Najgorszą pomyłką jaką możemy popełnić jest użycie czarnucha jako taniej siły roboczej. Jest to fatalny błąd, który Biały Człowiek popełnia przez całą swą historię. Biały Człowiek wierząc że jest to nieuniknione i tańsze niż zatrudnienie Białego pracownika, pozwolił Żydowi ściągnąć czarnucha na swoje ziemie, by ten wykonywał najcięższe prace. Był to fatalny błąd jakiego Biały Człowiek dopuścił się w Indiach jakieś cztery tysiące lat temu. Był to błąd jaki popełnili właściciele plantacji w Ameryce dwieście lat temu. Jest to błąd jaki Biali przedsiębiorcy popełniają dziś w RPA i w Zimbabwe (dawna Rodezja).

Fakt jest taki, że nie potrzebujemy czarnucha. W dobie nowoczesnej technologii czarnuch jest kompletnie przestarzały. Jest on nawet bardziej przestarzały niż koń i furmanka. Po wprowadzeniu silnika spalinowego i energii elektrycznej, czarnuch jako tania siła robocza jest ostatnią rzeczą jakiej Biały Człowiek potrzebuje. Fakt jest taki, że Biały Człowiek nigdy nie potrzebował czarnucha do jakiejkolwiek pracy. Historia jasno pokazuje nam, że gdy Południe (USA) zatrudniało czarnuchy jako tanią siłę roboczą, Zachód (USA) został zdobyty i zbudowany bez jakiejkolwiek pomocy czarnucha. Nawet w północno-zachodniej części Stanów Zjednoczonych rozwój i pomyślność nie zostały zahamowane przez brak czarnuchów na tych obszarach.

 

Dziś, gdy dysponujemy silnikami spalinowymi, elektrowniami wodnymi i wielkim potencjałem energii atomowej, czarnuch jest najbardziej przestarzałym i bezużytecznym komponentem w nowoczesnym świecie Białego Człowieka. Jest on jednakże bardzo niebezpieczną i powodującą zgniliznę w naszym rasowym ciele zarazą. W związku z tym pilnie musimy dokonać drastycznej operacji by się go pozbyć.

VIII. W całości wyniszcz i usuń ze społeczeństwa wszelką żydowską myśl i wpływy. Dąż uparcie do jak najszybszego urzeczywistnienia idei Białego Świata.

 

Zniszcz żydowskie wpływy.

Jest to ponownie punkt naszego programu aktualny na czas okresu przejściowego, gdy nadal mamy Żydów siedzących na naszych plecach. Istnieje wiele rzeczy które możemy zrobić by szkodzić żydowskim wpływom i niszczyć je, a jedną z najbardziej efektywnych jest nazywanie ich po imieniu i nakłanianie Białych Ludzi do bojkotowania ich. Będzie to obejmowało kampanie przeciwko żydowskim aktorom, żydowskim książkom, żydowskim politykom i żydowskim przedstawicielom władz. Bądź aktywny w demaskowaniu żydowskich manipulatorów. Gdy ich odkryjesz, żarliwie rozprowadzaj słowo, wzbudź podejrzliwość Białych Ludzi w stosunku do nich, organizuj Białych  przeciwko każdej formie żydowskiej działalności.

Słowo mówione przekonuje ludzi znacznie bardziej niż cokolwiek innego, jest więc efektywne gdy nieustannie ujawniasz  żydowską konspirację i perfidność.

Organizujcie się przeciwko żydom, bojkotujcie i obnażajcie ich. Walczcie z nimi nieustannie, nie ustępujcie im pola, dopóki najmniejszy ślad żydowskich wpływów, jak i sam pasożyt nie zostanie usunięty z naszych ziem. Chcemy wygnać i wygnamy Żydów z naszej społeczności i oczyścimy ją z ostatnich śladów ich wpływów, które zatruwały nas nazbyt długo. Zwycięstwo będzie nasze. To nieuniknione.

IX. Praca i twórczość to nasz geniusz. Uważamy pracę za szlachetne zajęcie, a naszą chęć do niej za błogosławieństwo dla naszej Rasy.

 

Według żydowskiej Biblii, gdy Pan wygnał Adama i Ewę z Ogrodu Eden, rzucił na nich klątwę i powiedział między innymi: „W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie.” Wynika z tego że człowiek został obarczony klątwą pracy.

To żydowska idea. My, członkowie Ruchu Twórczości, odrzucamy całkowicie tą żydowska ideę.

Wierzymy że praca jest błogosławieństwem. Wierzymy że Natura celowo obdarzyła Białą Rasę nierozłącznymi z nią umiejętnościami pracy i tworzenia. Jest to najwybitniejsza cecha charakterystyczna Białej Rasy. Jest to dar z którego jesteśmy szczególnie dumni i który my, Ruch Twórczości, entuzjastycznie pielęgnujemy.

X. We wczesnej młodości zdecyduj, że w czasie twego życia dokonasz chociaż jednego, trwałego poświęcenia dla Białej Rasy.

 

Trwały wkład w Białą Rasę.

Ucząc się z kilkutysięczno-letniej historii Żydów, widzimy że główną przyczyną sukcesu Żyda w zdobyciu pozycji pana świata jest jego troska o wkład we własną rasę i oddanie sprawie. Odbija się to korzystnie na jego rasie i na nim samym.

Żydowski sukces jest warunkowany trzema głównymi przyczynami:

  1. Trzymają się oni razem
  2. Są oni całkowicie oddani swojej rasie
  3. Mają dalekosiężny plan, gdyż jak mawiają: „Ludzie      bez wizji zginą”.

Żydzi są państwem w państwie. Większość żydowskiego majątku jest przeznaczana na wsparcie żydowskiej sprawy. Mają oni setki fundacji by móc pompować swoje ogromne fortuny w swe żydo-komunistyczne przedsięwzięcia. Niewyobrażalne sumy pieniędzy są przesyłane z USA do Izraela i wszystkie one są wolne od podatków. Żydzi wysyłają do Izraela nie tylko własne pieniądze, lecz mają szereg różnych zagrywek dzięki którym nakłaniają Gojów do wysyłania tam dużych sum pieniędzy. Na przykład ponad miliard dolarów został pozyskany od powojennych Niemiec i wysłany do Izraela w ramach „odszkodowań”. Jest to nic więcej jak szantaż i wyłudzenie. Wyobraźcie sobie zmuszanie Białych Niemców do płacenia miliarda dolarów na rzecz państwa które nawet nie istniało w czasie gdy domniemane „przestępstwa” przeciwko Żydom były popełniane. Nie wspominając już o tym że „odszkodowania” te za czyny które nigdy nie zostały popełnione zostały wyłudzone od milionów Niemców których nie było nawet na świecie w czasie popełniania tych domniemanych „przestępstw”. Biali Amerykanie wysyłają zaś Izraelowi setki milionów dolarów rocznie w formie „pomocy zagranicznej”. Gdy Żyd umiera, pozostawia swój majątek żydowskiej sprawie w taki czy inny sposób.

Według magazynu ekonomicznego Jewish Independent przeciętny amerykański Żyd pozostawia po sobie spadek w wysokości 126 tysięcy dolarów. To rzecz jasna ich wersja. Prawdziwa suma jest prawdopodobnie bliższa pół miliona dolarów. Dla porównania, przeciętny Biały Człowiek (w USA) pozostawia po sobie szczupły majątek w wysokości 2,5 tysiąca dolarów, który z trudem pokrywa koszty jego pogrzebu. Mamy następnie sporą liczbę Białych biznesmenów którzy gromadzą pokaźne sumy pieniędzy. Co dzieje się z ich majątkami po ich śmierci? Cóż, ponieważ nie planują oni dobrze ich przeznaczenia ani też nie zabiegają specjalnie o to żeby ich dorobek wspomógł słuszny cel, ich pieniądze również kończą w rękach Żydów. Jakaż to tragedia że ludzie tacy jak Henry Ford, który walczył z żydostwem przez większość swojego życia zawodowego, zgromadził multi-milionowy majątek jedynie po to, aby po jego śmierci wpadł on w ręce jego wrogów i został użyty do promowania żydo-komunistycznej sprawy.

Nigdy by do tego nie doszło gdyby powołał on do życia fundację wspierającą sprawę Białego Człowieka w taki lub inny sposób, powierzył kierownictwo nad nią oddanym ludziom i przelał na jej konto znaczną cześć swego majątku jeszcze za życia. Ponadto, gdyby w owym czasie istniał nowy dynamiczny ruch religijny, poświęcony przetrwaniu i promocji Białej Rasy taki jak Ruch Twórczości, bez wątpienie ten wielki Biały Amerykanin przekazałby znaczną część swego majątku na jego wsparcie.

Taki ruch istnieje teraz i będzie istniał już zawsze. Jest nim Ruch Twórczości, który walczy za Białą Rasę i jej interesy. Apelujemy do wszystkich lojalnych Białych Ludzi którym zależy na przetrwaniu ich własnego rodzaju, aby wsparli finansowo nasz ruch religijny – swój własny ruch religijny i nie pozwolili aby ich majątek wpadł w łapska żydostwa które jest dla Białej Rasy najbardziej śmiercionośną trucizną.

Sugeruję również że mogłoby powstać wiele innych fundacji dedykowanych promocji Białej Rasy. W każdym razie takie fundacje czy organizacje powinny być dobrze przemyślane i zaplanowane. Muszą zostać podjęte stanowcze kroki, by upewnić się że fundusze zostaną spożytkowane zgodnie z ich przeznaczeniem gdy nadejdzie odpowiednia pora. Następnie zasugeruję, żeby bogaci czekali z przekazaniem swych pieniędzy na wsparcie sprawy Białego Człowieka aż do swojej śmierci. Po raz kolejny ucząc się na przykładzie Żydów, widzimy jak hojnie ofiarują oni swe pieniądze w każdej zbiórce na rzecz żydowskiej sprawy. Na przykład nie jest niczym dziwnym że w czasie akcji „Na pomoc Izraelowi” w dajmy na to Miami, w ciągu kilku dni Żydzi uzbierają 200 milionów dolarów. W porównaniu do tego, sumy uzbierane przez jakąś prawicową partię na rzecz jej rozwoju wyglądają marnie. Oczywiście może być to spowodowane faktem, że Biały Człowiek nie dostał w przeszłości wartościowego programu, ani sprawy na rzecz której byłby gotów poświęcić swe ciężko zarobione pieniądze.

Jednakże ten czas nadszedł i mamy teraz taką sprawę.

Poza finansowymi istnieje wiele innych sposobów na to, aby lojalny i oddany Biały Człowiek przyczynił się swoje Rasie. Może on na przykład założyć nową oddaną jego Rasie organizację, może walczyć za sprawę na arenie politycznej, może napisać książkę która będzie miała dużą wartość dla jego Rasy. Istnieje na przykład ogromna potrzeba napisania na nowo historii ludzkości która została zniesławiona przez wpływy perfidnego Żyda w celu manipulowania mieszkańcami świata. W ciągu ostatnich kilku tysięcy lat, Żyd miał ogromny wkład w manipulowanie wojnami i niszczenie narodów. To także on pisze książki historyczne. Ponieważ jego wpływ na tego rodzaju literaturę został podstępnie zatarty, potrzeba będzie ogromnego nakładu pracy, badań i poszukiwań by zebrać materiał potrzebny do ponownego, sprawiedliwego spisania historii.

Kolejnym ważnym projektem do realizacji mogłoby być powołanie do życia instytucji zajmującej się badaniami i studiami nad Białą historią. Kolejnym instytutem badawczym który miałby ogromną wartość dla Białej Rasy, byłby taki który prowadziłby studia nad środkami zachęcającymi do reprodukcji najwybitniejszych przedstawicieli naszej Rasy i zniechęcał do niej tych najgorszych.

Lista przykładów na to, jak nasi ludzie mogliby się przysłużyć Białej rasie jest niemalże nieskończona i jedynie co ją ogranicza to nasza wyobraźnia.

XI. Podtrzymuj Honor twej Rasy.

 

Rasowy Honor.

Historia pokazała że jakakolwiek rasa czy jakikolwiek naród które utraciły swój honor, szybko utraciły także swą integralność i wolność. Biała Rasa od zawsze jest nierozerwalnie związana z dumą i honorem. Duma, poszanowanie samej siebie i heroizm zawsze były cechami wyróżniającymi Białą Rasę. To właśnie te cechy uczyniły Białą Rasę panem świata w dobie Imperium Rzymskiego. To szkodliwe i zboczone judeochrześcijańskie nauki pokory i skromności mówiące że nie jesteśmy godni, że powinniśmy nadstawiać drugi policzek doprowadziły do upadku Imperium Rzymskiego i Białej Rasy. Musimy wyrzucić to szkodliwe i samobójcze myślenie z naszej filozofii i światopoglądu i przywrócić w nich cechy właściwe naszym naturalnym instynktom.

Musimy na powrót pielęgnować i szanować te cechy wrodzone Białej Rasy. Tymi cechami są odwaga i gotowość do poświęcenia własnego życia za swoją rodzinę i za swoją rasę. Są to najwyższe atrybuty dumnej i szlachetnej rasy.

Gdy człowiek zaczyna przedkładać wartość swojego życia ponad fundamentalne wartości honoru i rasy, czyni krok na przód ku swemu zniewoleniu.

Wszyscy ludzie i wszystkie rasy które upadły tak nisko by wyrzec się tych fundamentalnych wartości na rzecz chwilowych korzyści tracą nie tylko swój honor, lecz w konsekwencji również wolność, a często i życie.

Musimy pamiętać że najokropniejszą sytuacją dla Białego Człowieka nie jest stawianie czoła śmierci, lecz bycie zniewolonym. Dla dumnej Białej Rasy jest to katastrofa o wiele gorsza niż śmierć.

XII. Naszym przywilejem oraz obowiązkiem jest wspieranie geniuszu Natury poprzez dążenie do postępu oraz ulepszenia naszych przyszłych pokoleń.

Ulepszanie.

Natura w swej nieskończonej mądrości dąży do ulepszania gatunków. Jest to niekończący się naturalny proces.

W ciągu ostatnich 2 tys. lat, za sprawą żydowskiej manipulacji, proces ten nie tylko został wstrzymany, lecz nawet odwrócony. Pod względem genetycznym Biała Rasa uczyniła malutki, jeśli w ogóle jakikolwiek postęp genetyczny od czasów Starożytnych Rzymian i Greków.

Teraz, gdy mamy religię dla Białej Rasy, świadomą swych wartości i przeznaczenia, musimy aktywnie przycinać się do tego ulepszania. Musimy pracować zgodnie z Prawami Natury. Musimy promować lepsze elementy naszej rasy, by chętniej się rozmnażały i było ich więcej, a zniechęcać do tego gorsze elementy, tak by stały się one mniej liczne. Co więcej, musimy zadbać o to by idioci i mentalnie upośledzeni kompletnie przestali się rozmnażać, by nie rozprzestrzeniali swej niedoli na nowonarodzone pokolenia.

Jestem w pełni świadom tego, że Biała Rasa została podzielona na główne i podrzędne grupy. Jestem w pełni świadom tego że jesteśmy dzieleni na trzy podtypy, tj. Aryjski (Nordycki), Śródziemnomorski i Alpejski. Istnieje wiele innych klasyfikacji i podziałów Białej Rasy które były lub bądź są nadal używane przez naukowców. Świadomie unikałem stosowania ich w niniejszej książce (Odwiecznej Religii Natury), ponieważ na obecnym etapie naszej walki wprowadzają one odgórne podziały, zamiast być konstruktywnymi. Głównym celem naszej walki jest zjednoczenie Białej Rasy, danie jej poczucia solidarności i wspólnego celu. Tym wspólnym celem jest oswobodzenie się spod żydowskiej dominacji, odzyskanie kontroli nad własnym przeznaczeniem i zaludnienie świata.

Jednakże nawet przed osiągnięciem tego celu powinniśmy myśleć o ulepszaniu naszej rasy i planować je.

Nie znaczy to że powinniśmy się ograniczać jedynie do planowania rodziny. Gdyby nie szkodliwy wpływ Żyda, ulepszenie to dokonałoby się wewnątrz Białej Rasy samoczynnie i w sposób naturalny. Jest jednakże wiele rzeczy które możemy zrobić, by wspomóc proces selektywnego rozmnażania się.

Możemy tego dokonać przez wszystkie zasady zawarte w naszej religii. Jeśli w większości będziemy poświęceni wspomaganiu przetrwania najgorszych elementów naszej rasy, będziemy tym samym wspierać jej pogarszanie. Jeśli cała nasza filozofia będzie kładła nacisk na postęp naszej rasy, automatycznie wesprzemy jej polepszanie. Program ten może zostać następnie poparty poprzez edukację, kulturę, a nawet i rząd. W żydowskiej demokracji w której teraz żyjemy widzimy jak rząd za pomocą propagandy mieszania ras i innych szkodliwych programów skrycie promuje kundlenie i pogarszanie Białej Rasy. Nie trudno więc zauważyć, że coś zupełnie odwrotnego, czyli zachęcanie do ulepszania i postępu naszej rasy może nam wyjść jedynie na dobre. Zdecydowanie wierzymy w eugenikę i rasowe zdrowie.

Jest to ważna część programu naszego Ruchu Twórczości. W ciągu trwania kilku pokoleń po tym, jak odzyskamy kontrolę nad własnym przeznaczeniem i będziemy wdrażać program ulepszania i rozwoju naszej rasy, efekty przekroczą nasze oczekiwania. Podczas gdy Biała Rasa jest nadrzędna w stosunku do każdego innego gatunku na tej planecie, z tym nierozerwalnym z naszą religia programem dalszy jej rozwój stanie się zdumiewający.

XIII. Będziesz szanował i bronił jednostkę rodzinną oraz będziesz ją uważał za świętą. Jest ona ogniwem w długim, złotym łańcuchu naszej Białej Rasy.

 

Świętość rodziny.

Ucząc się z lekcji historii, widzimy że przetrwały jedynie te rasy, które darzyły szacunkiem swe rodziny. Jest to tak podstawowe, że niemalże oczywiste, jednakże w dzisiejszym gwałtownie degenerującym się świecie ta podstawowa zasada została niemalże zatarta i zapomniana. Historia pokazała nam, że gdy słabną więzi rodzinne i jednostka rodzinna degeneruje się na narodową skalę, wtedy i naród degeneruje się i zanika.

My, Twórcy, silnie wierzymy w życie rodzinne i w świętość jednostki rodzinnej. Wierzymy że jest to podstawowy budulec narodu i rasy. Jesteśmy dumni z odpowiedzialności, jaką głowa rodziny przyjmuje na siebie. Jest to jedna z cech które wyróżniają Białą Rasę w porównaniu z czarnuchem, który rozmnaża się na oślep, kompletnie nieodpowiedzialnie i poza wszelką świętością rodziny.

Uważamy więc, że każda Biała osoba powinna odpowiadać za podtrzymywanie, ochronę i promocję świętości Białej rodziny. Nie tyczy się to jednak rodzin pośród kolorowych ras.

Naszym interesem i obowiązkiem jako rasy jest popieranie tych form ekonomicznych i socjalnych, które przyczyniają się do budowania rodziny. Nasza rasa jest tak zdrowa jak zdrowe są nasze rodziny i traktujemy te dwie formy – rasę i rodzinę jako święte i nierozerwalne.

XIV. Poprzez swoje życie będziesz wiernie podtrzymywał podstawową zasadę Krwi, Ziemi i Honoru. Niech zasada ta prowadzi Cię przez życie, bo jest ona sercem naszej wiary.

 

Krew, Ziemia i Honor.

Krew oznacza postęp naszej Białej Rasy      i zachowanie jej czystości. To nasza rasa stworzyła na tej      planecie wszystkie cywilizacje, kulturę, postęp i technologię. To ona      podbiła wszystkie ziemie, wprowadziła ład i porządek oraz obdarzyła władzą      wszystkich ludzi. Najwyższym celem naszej religii jest promowanie postępu      i ekspansji Białej Rasy. Jesteśmy silnie przekonani co do koncepcji      eugeniki. Ziemia oznacza terytorium. By rasa      mogła się rozrastać, potrzebuje żyznej ziemi. Historia uczy nas, że w      ciasnocie rozrost ludności jest wstrzymany. Na przykład ilość Irlandczyków      i ich ojczyźnie w ciągu ostatniego tysiąca lat nigdy nie przekroczyła 3,5      miliona. Lecz w Ameryce gdzie jest więcej przestrzeni, więcej ziemi na      której można się rozrastać, mamy ponad 20 milionów Amerykanów irlandzkiego      pochodzenia. Pomijając już fakt że mieszkają oni tam od zaledwie kilkuset      lat, jest to niemalże sześciokrotność populacji w ich ojczyźnie.

Jeśli Biała Rasa ma przetrwać, a musi przetrwać, to musi ona rosnąć. By żyć trzeba rosnąć. Stagnacja oznacza śmierć, oznacza bycie osaczonym przez kolorowe rasy – naszych śmiertelnych naturalnych wrogów.

By wypełnić tę misję którą Natura nam wyznaczyła, by rosnąc i mnożyć się, Białą Rasa musi mieć coraz więcej ziemi do momentu aż całkowicie zaludni świat.

Nie chcemy po prostu władać światem. Był to błąd który popełniły wcześniejsze Białe cywilizacje takie jak Rzymianie. Doprowadziłoby to do takiej samej katastrofy, jakiej Biała Rasa doświadczyła w Egipcie, w Chinach, w Indiach i w innych miejscach. Nie, nie chcemy ani nikogo zniewalać, ani rządzić niższymi rasami. Nie chcemy żadnych niewolników, gdyż znów doprowadziłoby to do naszego skundlenia. Chcemy zastosować tę samą politykę która stosowali pierwsi Biali Amerykanie – chcemy zaludnić ziemie, chcemy by wyłącznie Biała Rasa zaludniła świat.

Albo się rozmnożymy, rozrośniemy i zaludnimy świat, albo zostaniemy wyparci z ziemi przez kolorowe rasy. Wolimy tą pierwszą opcję i mamy zamiar wcielić w życie tą politykę.

Dochodzimy teraz do najważniejszego składnika      – honoru. Żadna rasa nie pozostanie wolna jeśli sprzeniewierzy swój honor –      duma rasy i honor idą w parze. Jest to kluczowe, byśmy zaszczepili w naszych      ludziach poczucie rasowej dumy, gdyż honor jest w życiu pożądany i tylko ludzie      zażarcie broniący swego honoru mogą być wolni. Następnie musimy sobie zdać      sprawę z tego, że w tej intensywnej walce którą teraz toczymy jedynie dumni      mogą być wolni i przetrwać.

XV. Jako dumny członek Białej Rasy, myśl i działaj pozytywnie, bądź śmiały, godzien zaufania i agresywny. Wykorzystuj w efektowny sposób swoje twórcze zdolności.

 

Duma i zaufanie.

Wyróżniając Białą Rasę jako swoje szczytowe osiągnięcie, Natura obdarzyła ją pewnymi unikalnymi cechami właściwymi tylko niej. Odróżniają one Białą Rasę od wszystkich innych stworzeń.

Niektóre z tych cech to: wyższy intelekt, ogromna twórczość i produktywność, niespokojny duch przygody i wieczna chęć poszerzania swych horyzontów, czy to w dziedzinie odkryć geograficznych, poszukiwaniu wiedzy, czy też w pogoni za nowymi wynalazkami. Biały Człowiek jest obdarzony ogromnymi mocami twórczymi, które znajdują swe odzwierciedlenie w sztuce, muzyce, literaturze, architekturze, nauce, technologii i wynalazkach. Pole przejawów twórczości Białego Człowieka jest tak naprawdę nieskończenie wielkie.

Biały Człowiek jest najwspanialszym wojownikiem świata. Jest agresywny, odważny i bohaterski. Dwa tysiące lat temu Biała Rasa, uosabiana przez Imperium Rzymskie podbiła świat w ciągu kilku stuleci. Biały Człowiek znajduje się dziś w opałach, gdyż nie podąża za swymi naturalnymi instynktami. Pozwolił sobie na ich stłumienie i obalenie przez judeochrześcijańską bzdurę, która stępiła, zniweczyła i uśmierciła te wspaniałe cechy instynktu, którymi Natura Chojnie go obdarowała. Przeto my, członkowie Ruchu Twórczości, prosimy Białego Człowieka i nakazujemy mu by powrócił do tych wspaniałych instynktów które dała mu Natura i które uczyniły go wielkim w jego wspaniałej przeszłości.

Charakterystycznym dla Białego Człowieka jest zawsze mieć nadzieję na lepsze, dążyć do poprawy swojej sytuacji, do poprawy sytuacji Białej Rasy i ogólnego obrazu świata. Charakterystycznym dla Białego Człowieka jest myśleć pozytywnie, działać pozytywnie i planować pozytywnie.

W przeciwieństwie do Chrześcijaństwa, nie chcemy przyjmować pozy pobożnych hipokrytów i płowej humanitarnej filozofii. Musimy być szczerzy wobec samych siebie, gdyż Natura zaprojektowała nas twardych, agresywnych, energicznych, twórczych, produktywnych i ponad wszystko dumnych z naszego wyniosłego miejsca w naturalnej hierarchii Wszechświata, oraz zazdrosnych o nie. Nie chcemy być ani skromni ani łagodni. Chcemy być tym, czym Natura nas stworzyła – panami świata.

Będąc obdarzonym tak wspaniałymi zdolnościami, Biały Człowiek jest zobowiązany użyć ich w pełni dla swej korzyści i korzyści całej swojej rasy. Pamiętaj – Natura wyróżniła Cię jako jej najlepsze osiągnięcie i obdarzyła Cię tymi wspaniałymi zdolnościami. Użyj ich w pełni. Nie możesz postąpić inaczej.

XVI. My, przedstawiciele Białej Rasy, jesteśmy gotowi zdecydowanie sprawować kontrolę nad naszym losem.

 

Kontrola nad naszym przeznaczeniem.

Odsunięcie Żydów od władzy oraz wyrzucenie ich i czarnuchów spośród nas to nasz najbliższy cel. Dopóki tego nie uczynimy, nie będziemy mogli odzyskać kontroli nad naszą władzą, naszymi sprawami ani naszym losem. Dopóki nie będzie to zrobione nic innego tak na prawdę się nie liczy, ponieważ inne problemy nie mogą zostać rozwiązane zanim Biała Rasa nie odzyska kontroli nad swoim przeznaczeniem. Musimy więc uparcie dążyć do tego celu.

By osiągnąć ten nadrzędny cel, musimy nauczać Rasowej Lojalności, musimy posiadać kredo solidarności Białej Rasy i musimy mieć dynamiczny program zawarty w naszej religii. Ten program, to kredo, tą religię mamy teraz w Ruchu Twórczości. Esencja tego programu jest zawarta w Szesnastu Przykazaniach które tutaj przedstawiliśmy.

Gdy tylko odzyskamy bezwarunkową kontrolę nad naszym losem, losem Białej Rasy, rozwiązanie wszystkich innych problemów, takich jak ekonomia, drogownictwo, budownictwo, zanieczyszczenia, zapasy żywności, edukacja i wiele innych stanie się dziecinnie proste. Gdy odzyskamy absolutną kontrolę nad naszym przeznaczeniem, wszystkie te problemy będzie można uznać za rozwiązane. Jeśli jej nie odzyskamy, nigdy nie rozwiążemy żadnego z naszych problemów, lecz będzie to bez znaczenie, gdyż będziemy na drodze do wymarcia.

Musimy odzyskać kontrolę nad naszym przeznaczeniem i odzyskamy ją. Musimy odsunąć Żyda od władzy i zrobimy to. Zwycięstwo Białej Rasy jest absolutnie pewne. Jest to czas kiedy Biała Rasa zaczyna zdawać sobie sprawę ze swego twórczego geniuszu i niesamowitej potęgi. Powoli, lecz pewnie i ze stale wzrastającą świadomością. Sposobem na wykorzystanie tej ogromnej potęgi dla dobra Białej Rasy jest zbudowanie Ruchu Twórczości na światowych fundamentach.

Przeto bądźcie szczęśliwi! Zwycięstwo Białej Rasy jest nieuniknione. Zdecydujcie tu i teraz by przyłączyć się do walki o przetrwanie Białej Rasy. Wygramy i zatriumfujemy. Bogactwo i piękno tego świata będą wkrótce należały do nas i będzie to wspaniały świat – Biały świat.

http://creativitymovement.org/poland/?page_id=23

Obama świadomie kłamał

Prezydent USA świadomie użył słów “polskie obozy koncentracyjne”. Dzięki temu w nadchodzących wyborach uzyska głosy Amerykanów pochodzenia niemieckiego i żydowskiego.
Oburzenie polskich “elit” słowami Obamy i jednoczesne tłumaczenie, że popełnił on “błąd językowy” jest żałosne. Prezydent najpotężniejszego kraju na świecie nie popełnia błędów językowych. On prowadzi świadomą politykę. Polonia w USA jest silna, ale jeszcze silniejsza jest mniejszość żydowska i potomkowie niemieckich emigrantów.
Przeprosiny, które wydusi z siebie Biały Dom będą znane tylko w Polsce. Przemówienie Obamy z “polskimi obozami koncentracyjnymi” będzie szeroko kolportowane i cytowane.
Środowiskom żydowskim zależy na tworzeniu w mediach wrażenia polskiej odpowiedzialności za holokaust.
Warto przypomnieć, że termin “polskie obozy koncentracyjne” został wymyślony i kolportowany przez niemieckie służby specjalne, co ujawnił w zeszłym roku dr Leszek Pietrzak.
Obama zwyczajnie wziął udział w antypolskiej prowokacji, która poprawi jego szanse na ponowny wybór na prezydenta. Charakterystyczne jest, że wcześniej odmówił Lechowi Wałęsie przyjazdu i odbioru medalu. Wałęsa za granicą nie budzi takich kontrowersji jak w Polsce (sprawa agenturalności itp.). Jego obecność w Białym Domu byłaby znaczącym wydarzeniem. Obama tego nie chciał.
Amerykanie pochodzenia niemieckiego są najliczniejsi w USA. Dlatego decyzja Obamy nie powinna dziwić. Warto zwrócić uwagę, że tuż po “błędzie” Obamy urzędnicy Białego Domu mówili, że oczywiście doszło do pomyłki, bo obozy śmierci organizowali w Polsce naziści.
Naziści to plemię, które nie ma narodowości. Urzędnicy Białego Domu dobrze wiedzą, że nie wolno używać słowa “Niemcy”.
W chwili obecnej lobby żydowskie pracuje nad zmuszeniem Polski do wypłaty odszkodowań z tytułu dziedzieczenia rasowego. Chodzi o to, że mienie obywateli RP pochodzenia żydowskiego, którzy nie zostawili spadkobierców ma zostać przekazane ich żydowskim rodakom, a nie przejść na własność skarbu państwa.
- Ponad trzy miliony Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie pozwolimy. Będą słyszeli o tym od nas tak długo, jak Polska będzie istnieć. Jeżeli Polska nie spełni roszczeń Żydów, będzie publicznie atakowana i upokarzana na forum międzynarodowym – oświadczył w 1996 r. Israel Singer, lider Światowego Kongresu Żydów.
Mosad (wywiad zagraniczny państwa żydowskiego) prowadzi w Polsce bardzo aktywną politykę. M.in. to Mosad tworzy i kolportuje tzw. przejawy polskiego antysemityzmu, gdy jest to potrzebne na arenie międzynarodowej. Znane mi są notatki Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu wskazujące na organizacje i finansowanie działań antysemickich w Polsce przez….Mosad.
Inaczej mówiąc, tworzenie wizerunku Polski jako kraju antysemickiego jest na rękę żydowskim organizacjom, które domagają się pieniędzy od Polski, za mienie Żydów, którzy zginęli w zagładzie.
W tym roku w kwietniu minęła 69 rocznica powstania w gettcie. Mało znanym faktem jest, że  powstanie zostało zorganizowane przez Żydowski Związek Wojskowy, część Armii Krajowej. Komuniści z Żydowskiej Organizacji Bojowej byli uzbrojeni właśnie przez nich. Po wybuchu powstania w gettcie zawieszono dwie flagi polską i żydowską. To ich bronili powstańcy.
Jan Piński

http://www.kworum.com.pl/art4330,obama_swiadomie_klamal.html

Wycieczki do “polskich obozów zagłady”?

Portal “Times of Israel”dnia 7 lutego br. opublikował krótki artykuł, który po kolejnych, prawie czterech miesiącach nadal jest dostępny on-line i nadal niechlubnie wpisuje się w nurt antypolskich tworów dziennikarskich.Artykuł informuje bowiem, że izraelskie ministerstwo edukacji zwiększyło środki na organizację corocznych wycieczek uczniów do – uwaga – “polskich obozów zagłady”.
Niestety tekst ten to kolejny przypadek dezinformacji i budowy negatywnego stereotypu Polski, zgodnie z którym nasze społeczeństwo jest autorem i wykonawcą planu zagłady (czyżby także Polaków?).
Co ciekawe artykuł krótko informuje, że wycieczki te są niezwykle ważne dla budowy tożsamości młodych Izraelczyków i ich poczucia dumy narodowej. Podane są nawet wyniki badania przeprowadzonego wśród osób, które mają już za sobą taki wyjazd, i spośród których aż 85% twierdzi, że wizyta w Auschwitz pomogła im wzmocnić poczucie dumy z faktu bycia Izrealczykiem.
Pozostaje tylko z żalem zapytać, dlaczego autorowi z taką łatwością przychodzi zestawianie mechanizmu budowy dumy i tożsamości jednego narodu z zakłamaniem historii drugiego narodu?

http://antypolonizm.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=775:wycieczki-do-qpolskich-obozow-zagadyq&catid=6:wydarzenia&Itemid=13

Narodowiec Ryszard Milewski niesłusznie sądzony przez Sąd Rejonowy w Lublinie, w którym był ławnikiem

Za:http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/

Informacja przysłana na blogową pocztę. Prosimy internautów o pomoc w nagłośnieniu sprawy p. Ryszarda.

Nazywam się Ryszard Milewski. W latach 2004-2007 byłem Przewodniczącym Rady Ławniczej w Sądzie Rejonowym w Lublinie. W 2006 po zetknięciu się z przypadkami korupcji w sądach napisałem skargę do Ministra Sprawiedliwości. W 2007 r. zostałem fałszywie oskarżony  o rzekome groźby przez adwokatkę mojej żony w sprawie rozwodowej Katarzynę S. z ustosunkowanej rodziny prawniczej. W tym sądzie pracują sędziowie z rodziny mojej żony (główny świadek oskarżenia). Wcześniej ten “duet” (Katarzyna S. i Dorota M.) pomówił mnie o molestowanie mojego dziecka (Prokuratura w Lubartowie wykluczyła molestowanie). Wyłączyło się 11 sędziów, zmieniali się sędziowie prowadzący sprawę. Kilkakrotnie, bezskutecznie składałem wnioski o przeniesienie tej sprawy do innego miasta. W 2011 sędzia Katarzyna Gałus zachowała się przyzwoicie i umorzyła sprawę. Ale Sąd Okręgowy kazał prowadzić sprawę od początku. Mimo, że jestem ciężko chory 30 marca 2012 zostałem aresztowany na polecenie sędzi Iwony Suchorowskiej – Chmielowiec. Mimo poręczenia przez troje posłów różnych opcji za mnie nie chcieli mnie wypuścić z więzienia. Mój stan zdrowia (choroby serca, kręgosłupa, astma, podejrzenie nowotworu jelit i skierowanie do szpitala) nikogo nie obchodził. 25 maja zostałem wypuszczony na wolność po wyroku skazującym na grzywnę. Jeśli się uprawomocni, stracę środki do życia i mieszkanie. Wyszedłem ze zrujnowanym zdrowiem, mam już 48 lat. To zemsta lubelskiej mafii prawniczej. Mój nr 606310877. Mój adwokat mec. Andrzej Kuna (tel. 535662898) uważa to wszystko za niesłychany skandal.Proszę o kontakt.

RYSZARD MILEWSKI NIESLUSZNIE SADZONY PRZEZ SAD W KTORYM BYL LAWNIKIEM

Źródło: http://prawica.net/forum/21215

Eugeniusz Sendecki

3 marca 2010 – Ryszard Milewski, samorzadowiec lubelski, zasluzony dzialacz lokalnej endecji jest sadzony przez Sad Rejonowy w Lublinie z powodu oskarzenia o grozby karalne. Oskarza go pelnomocnik jego zony w sprawie rozwodowej, adwokatka z Lublina Katarzyna S.. Zastanawiajace jest, ze sad rejonowy w Lublinie nie oddal sprawy do innego sadu – przeciez Ryszard Milewski byl dwie kadencje lawnikiem w tej instytucji, a lawnik, zgodnie z orzeczeniem Sadu Najwyzszego sadzony przez ten sam sad byc nie moze? Milewski, ktory wykryl nieprawidlowe dzialanie lubelskich palestry adwokackiej i sedziowskiej stal sie niewygodny dla niektorych moznych Lublinian, decydujacych o byc albo nie byc prostych, uczciwych zjadaczy chleba. W razie skazania lubelski nasz dzialacz narodowy zostanie pozbawiony pracy i dochodow, ktore uozliwialy by mu opieke nad dziecmi i prawdopodobnie o to chodzi w tej sprawie?

Film TELEWIZJI NARODOWEJ o sprawie Milewskiego to przestroga dla wszystkich rozwodzacych sie i informacja – jak wazna jest znajomosc przepisow prawa, zabezpieczanie dowodow i rozmawianie z druga strona (pelnomocnikiem rozwodzacej sie strony) przy swiadkach. Zawsze nalezy miec w takich sytuacjach przy sobie dyktafon, a najlepiej i kamere. Zapraszamy wszystkich prawych ludzi z Lublina i okolic o przybycie do sadu rejonowego w Lublinie przy Krakowskim Przedmiesciu 76 w dniu 17-tym marca 2010 (sroda, godz. 08:30) do sali nr 5 na pietrze 1-wszym. Wesprzyjmy sprawiedliwosc, utrzyjmy nosa panoszacej sie arogancji ludzi, ktorzy chyba licza, ze Polacy nie znaja przepisow prawa i chca pozbawic Ryszarda Milewskiego dochodow i opieki nad dziecmi!

***********************

Wysok o korupcji w lubelskim sądzie

 

Będzie kolejna podwyżka VAT

Resort finansów opublikował projekt nowelizacji ustawy o VAT. Szykują się kolejne podwyżki.
Projekt przewiduje podwyższenie do 23 proc. stawki VAT na tzw. usługi pocztowe niepowszechne, świadczone przez operatora publicznego (Pocztę Polską). Podstawową 23 proc. stawką zostaną objęte także wyroby sztuki ludowej, które obecnie podlegają 8 proc. podatkowi.
23 proc. stawką zostaną opodatkowane zostaną produkty z wełny szarpanej oraz odpadów zwierzęcych surowych, niejadalnych np. sierści, czy szczecin, kości, skorup żółwi.
Z 5 proc. do 8 proc.podwyższony zostanie także VAT na sprzedaż lodów oraz gotowych posiłków i dań.
Ministerstwo do końca 2013 r. zamierza utrzymać ograniczenia w odliczeniu VAT w przypadku kupna samochodów osobowych oraz zakaz odliczenia VAT od paliwa wykorzystywanego do służbowych aut osobowych.

 

http://niezalezna.pl/29077-bedzie-kolejna-podwyzka-vat

Multikulti metodą destrukcji państwa narodowego

W ostatnim okresie Polacy “dorobili się” w swoim kraju “ekspozytury multikulturalizmu”. W parlamencie zasiada “afropolak” Godson, w serialach dla idiotów pojawiają się obowiązkowe czarnoskóre dziewczynki. Koniecznie ładne i miłe – i koniecznie troszkę – tylko troszkę – narażone na “szowinizm” polskiej “prowincjonalnej” “ciemnoty”. Oczywiście postawy “ciemnoty” są wywołane niepojętą, niewytłumaczalną dla zdrowego tolerancyjnego człowieka “ksenofobią”. Ciemnota jest szybko zawstydzana, dostrzega swój błąd – i żyje odtąd w przyjaźni z kolorową dziewczynką. W końcu aspirujemy do miana “społeczeństwa otwartego”. Pogodę zapowiada seksowna mulatka. O ekonomii wypowiada się profesjonalny czarnoskóry ekonomista. Polskich widać nie mamy.

Czy nikogo z Was nie zaszokowało, jak nagle polska telewizja stała się bardziej multietniczna niż polskie społeczeństwo? Nikogo nie zastanowiło, po co to wszystko? Otóż po to, żeby “multietniczność” stała się normą. Polacy są warunkowani jak psy Pawłowa do pozytywnych lub neutralnych reakcji w sytuacjach, kiedy w ich domu osiedlają się kolejne mniejszości etniczne. I do wstydzenia się samej myśli, że my tu tych obcych nie potrzebujemy. Sprawa nie kończy się na warunkowaniu poprzez media. Taki mały, acz ciekawy wyciąg z dokumentu “Ustawa o ochronie danych osobowych” ( http://www.kodeks.wirt.pl/index.php?uodo, Art. 27. 1.):

Cytat:
Zabrania się przetwarzania danych ujawniających pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub filozoficzne, przynależność wyznaniową, partyjną lub związkową(…) Za naruszenie powyższych przepisów prawodawca przewidział sankcje karne w formie grzywny lub kary ograniczenia wolności albo nawet pozbawienia wolności od 1 roku do 3 lat, np. za ujawnienie pochodzenia rasowego lub etnicznego(…)

To wszystko nie jest przypadkiem. Polska jest miażdżona wraz z wieloma innymi państwami, tylko Polacy są mniej świadomi sytuacji – a informowani o stanie rzeczy zaprzeczą, nie uwierzą, uznają obronę interesów swojego narodu za nieetyczną. Ale dlaczego? Nie rozmawiamy tu w końcu o wydumanym niebezpieczeństwie. Zamieszki w Paryżu to tylko przedsmak problemu. Katastrofa państwa serbskiego związana z utratą rdzennego terytorium Kosowa dobitnie pokazuje, czym kończy się źle pojęta gościnność, wciskana nam pod postacią multi-kulti. Skąd nasz strach przed “nietolerancją”? Może ten film wyjaśni wątpliwości: http://www.youtube.com/v/k6j0qNutLh8?hl=pl&fs=1&cc_load_policy=1 (gdyby film został usunięty – należy szukać David Duke How Zionists Divide and Conquer albo Jak syjoniści dzielą i rządzą ; albo David Duke TV – POLSKA DavidDukePLTV’s Channel (dla pozostałych filmów podaję ich nazwy, by w razie usunięcia z youtube dało się je odnaleźć); polskie napisy można uruchomić przez CC – na pasku nawigacyjnym odtwarzacza)

Odbiegnijmy na chwilę od tematu “multikulti”. Rozważmy pewien inny scenariusz możliwy w ramach wyżej cytowanej ustawy. Gdyby w Polsce mniejszość niemiecka zakazała informowania o swojej tożsamości wyborców, stworzyła partie całego spektrum politycznego, zapewniła sobie władzę w tych partiach, a następnie, przy wsparciu finansowym z Niemiec, wygrywała w wyborach – z pomocą przejętych przez Niemców mediów, czy byłoby to uczciwe względem polskiej większości? Jakie są gwarancje, że mniejszość etniczna, przyzwyczajona od wieków do silnej kooperacji wewnątrzgrupowej, zbyt dumna ze swojego pochodzenia, by się asymilować – będzie reprezentowała interesy Polaków, a nie Niemców? Jak się Polacy mają bronić przed sytuacjami konfliktu interesów (konfliktu lojalności) swoich elit politycznych, jeśli nie mają prawa wiedzieć, kto ich reprezentuje w ich własnych władzach?

Wiadomo, że uczciwym rozwiązaniem jest zakaz ukrywania pochodzenia etnicznego i parytety (stosowne do struktury etnicznej całego społeczeństwa) we władzach – plus zakaz sprawowania najwyższych funkcji w państwie przez przedstawicieli mniejszości – właśnie ze względu na ryzyko konfliktu lojalności.

Czy uważacie, że to się kończy na polityce? Co z własnością środków produkcji? Wiemy dobrze, że pracodawca niemiecki w Polsce płaci wielokrotnie mniej niż w Niemczech. Wiemy, że pensje pracowników, z powodu bezrobocia, są spychane na margines utrzymania, bez możliwości odłożenia pieniędzy. Wiele osób pracuje na umowy o dzieło, co wyklucza odprowadzanie składki ubezpieczeniowej – i emerytalnej (co jeszcze bardziej dobija ZUS!). Polscy robole w całej Unii Europejskiej (tej bogatej) podpierają demograficznie tamte systemy ubezpieczeń społecznych. Polska w tym samym czasie upada demograficznie (dzieci nie rodzą się w Polsce – lub nie rodzą się w ogóle), pojawia się niezamykalny deficyt finansów publicznych (dodatkowo wzmocniony przez odprowadzanie części pieniędzy na hazard oszczędnościami emerytów na GPW). Czy przypadkiem nie mamy do czynienia z sytuacją trwałego, dziedzicznego wywłaszczenia ze środków produkcji, a zatem – z trwałą utratą wpływu na sposób podziału wytworzonej wartości dodanej?

Zastanówmy się jeszcze, gdzie można to powiedzieć, żeby ktoś usłyszał? I kto chce słuchać? A z tych, co słuchają, kto zrozumie? A z tych, co zrozumieją, komu się zechce z tą sytuacją cokolwiek robić? Witamy w narodzie niewolników … Spójrzmy, jakie tematy się cieszą powodzeniem, o czym ludzie piszą i co chcą czytać.

I jeszcze parę uwag – czy promocja indywidualizmu i egoizmu ekonomicznego (połączonego z antagonizowaniem obywatela państwa narodowego z coraz mniej jego – bo coraz mniej zaspokajającym jego potrzeby ekonomiczne i instytucjonalne – państwem) sprzyja kooperacji całego narodu w celu zachowania własności środków produkcji i wpływu na własny los polityczny i ekonomiczny, czy może czemuś wręcz przeciwnemu? Czy polskie społeczeństwo byłoby dziś w stanie odbudować czynem społecznym Warszawę? Zbudować COP albo Gdynię? Czy też jesteśmy tresowani, by się brzydzić kooperacją i pluć jedni na drugich?

Wróćmy do wątku multikulturalizmu. Polecam jeszcze jeden materiał filmowy, moment rozpoczęcia bardzo istotnej kwestii to 10:40 (“Dr David Duke: Ocalić Europę i Zachód od imigracji! (cz.1, napisy PL)”,  http://www.youtube.com/watch?v=cn6IhTl-zFE&feature=player_detailpage#t=640s&hl=pl&cc_lang_pref=pl&cc_load_policy=1 )

Oto cytat z wypowiedzi dr Duke’a, o który mi chodziło (tekst po mojej adjustacji, ale może zawierać błędy stylistyczne): W ostatnim wykładzie na bliskowschodnim uniwersytecie postawiłem pytanie nauczycielom akademickim i studentom – i podzielę się nim z tobą teraz. Powiedziałem im: “Wyobraźcie sobie, że miliony chrześcijańskich Europejczyków przybywają do waszego islamskiego narodu. Tak wielu przybywało, że Europejczycy stawali się większością, a wasi rodacy mniejszością. Symbole waszej wiary, tradycji, wartości waszej ziemi były usuwane lub transformowane. Ostatecznie, europejscy chrześcijanie jak i niewierzący, zaczęliby kontrolować bijące serce i wartości waszego kraju Wyobraźcie sobie, gdyby wasi rodacy mieli niski wskaźnik urodzeń i nie chcieli przeludnienia w kraju, ponieważ powoduje ona szkody społeczne i zniszczenia środowiska przyrodniczego. Lecz miliony Europejczyków zalewałyby kraj, a wskaźnik ich urodzeń byłby kilkakrotnie wyższy niż wasz. A wasze dzieci czułyby się obco we własnych miastach i na ulicach.” Zapytałem ich: “Czy jest tu ktokolwiek, kto wspierałby tę masową europejską inwazję, ktokolwiek, kto wierzy, że byłoby to dobre dla waszego narodu, dla waszej wiary, dla waszych rodaków?” Na sali nastała cisza. “Jeżeli tak uważasz, proszę, podnieś rękę”, powiedziałem i ani jedna ręka się nie podniosła. Proszę, zapytałem ponownie, jest tu choć jedna osoba spośród was, która wierzy, że byłoby to dobre dla waszych rodaków? Ani jedna ręka nie wyrosła spośród tysiąca rąk całej publiczności. Widzisz, ludzie mają wrodzoną zdolność rozpoznania prawdy, gdy tylko ją usłyszą. Zapytałem ich, czy teraz rozumieją zatroskanie Europy sprawą imigracji i cała publiczność powstała z siedzeń, zaczęli klaskać wiwatować na cześć mojej uczciwości. Teraz, czy jakikolwiek myślący Europejczyk, nie do końca wyprany z mózgu przez MTV i propagandę Hollywoodu o błogosławieństwach multikulturalizmu, czy ktokolwiek wierzy, że inwazja milionów nie-Europejczyków o innym dziedzictwie, wierze i tradycji od tej europejskiej, jest dobrą rzeczą?

Ciekaw jestem, czy ktoś jeszcze pamięta zamieszki w Londynie w sierpniu 2011 ? Wszyscy widzieli zniszczenia, pożary, ale nikt w serwisach telewizyjnych nie powiedział o pewnym aspekcie tych zamieszek (tylko angielski, dostępne napisy angielskie: “Riots & Race in Once Great Britain!”):

http://www.youtube.com/watch?v=j4d27cDL_mY

Dr David Duke bardzo słusznie zauważa – pieniądze wydawane przez państwa zgniłego zachodu na pomoc dla imigrantów, na walkę z generowaną przez nich przestępczością, na likwidację szkód po rozruchach, na bombardowania i okupację krajów pochodzenia imigrantów należy przeznaczyć na pomoc dla tych krajów – tak, by ludzie ci nie chcieli opuszczać własnych domów, rodzin, narodów – ale by budowali tam dobrobyt własnych grup etnicznych.

Zapytajmy Paryżan, jak czują się w wielokulturowym społeczeństwie (youtube skasowało materiał “Multiculturalisme et islam en France reportage de CBN.flv”). Reportaż w języku angielskim, brak tłumaczenia na język polski. Polityka otwartości kosztowała Paryż utratę kilku dzielnic, do których Francuz nie wejdzie, czy to przechodzień, czy policjant, czy – lekarz (video z angielskim lektorem, i napisami): http://www.4shared.com/video/2nJxk0P6/Multiculturalisme_et_islam_en_.html

http://johnnycee888.multiply.com/video/i…..de_CBN.flv

Niewiele różni sie sytuacja w Szwecji (angielski, “Swedish Muslim Immigration Problem”): http://www.youtube.com/watch?v=xYAm9Gv-Zcc

Jeśli uważacie, że Polski to nie czeka – możecie się pomylić. Sprawy nie wolno pozostawić w takim stanie, w jakim jest. Polacy powinni się bronić przed imigracją z powodów wyłuszczonych w filmach Davida Duke’a, z powodu nieczystych intencji przyświecających promotorom multikulturalizmu w Polsce (znów – patrz materiał filmowy Duke’a, nie zapominajmy, że działa antypolska agentura i ogłupieni GW pseudointelektualiści). Każdy kraj mający liczną mniejszość ma jakieś problemy: http://narodowcy.net/wegierscy-nacjonali…..011/03/25/

Dania na falę emigracji z krajów Afryki Północnej do Włoch zareagowała bardzo zdecydowanie: http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/ar…..wecja.html

Nie ma po co fundować sobie problemów, których pojawienie się mamy gwarantowane. Uczmy się na błędach Francuzów, Szwedów, Niemców, Anglików, na problemach Węgrów i Norewgów. Nie fundujmy sobie sami kłopotów, których uniknąć możemy – i nie dajmy się ogłupić. W Polsce nie potrzeba nawet diaspory nieagresywych Wietnamczyków (monopolizujących np. handel tekstyliami).

Zapomniałem o Norwegach, już się poprawiam: http://vladtepesblog.com/?p=31811 , niestety tekst jest anglojęzyczny: “NORWEGIAN SICK OF BEING A MINORITY IN HIS OWN CITY, DECIDES TO LEAVE FOR ELSEWHERE” (Norweg, mający dość bycia mniejszością we własnym mieście, oburzony upadkiem jakości kształcenia w lokalnych szkołach, nie radzących sobie z nauczaniem osób nie znających języka norweskiego, decyduje się na wyprowadzkę).

Niemcy chcieli się bawić w multikulti, dziś mają szkoły, do których niemieckie dzieci boją się chodzić, ale nawet jak do tych szkół pójdą – to kolorowi koledzy z klasy uniemożliwią im nauczenie się czegokolwiek (angielskie napisy, “The Effects of Recent Immigration in Germany “): http://www.youtube.com/watch?v=anYi5cvsq9U&feature=related

Ostatecznie Angela Merkel musiała stwierdzić, że koncepcja multikulti, koncepcja szczęśliwego życia różnych społeczności obok siebie – i cieszenia się z tego sąsiedztwa – się nie sprawdziła, zbankrutowała całkowicie. (“Natürlich war der Ansatz zu sagen, jetzt machen wir hier mal Multikulti und leben so nebeneinander her und freuen uns übereinander: Dieser Ansatz ist gescheitert, absolut gescheitert”). Szef Bawarskiego CSU, Horst Seehofer – występujący po A. Merkel stwierdził – “Nie wolno nam zostać Ośrodkiem Pomocy Socjalnej dla (imigrantów z) całego świata. (…) Multikulti jest martwe” (“Wir dürfen nicht zum Sozialamt für die ganze Welt werden. (…) Multikulti ist tod”): http://www.youtube.com/watch?v=EkJ7GuA-qpo&feature=related

(niemiecki, “Merkel & Seehofer: Multikulti ist tot”):

po angielsku (“‘Multiculturalism utterly failed in Germany’ – Merkel RussiaToday”): http://www.youtube.com/watch?v=UKG76HF24_k&feature=relmfu

A na deser popatrzmy sobie, czego chce dla Polaków nasza “rodzima” “Kultura Polityczna” (“Tomasz Karolak zaprasza na Kolorową Niepodległą – 11 Listopada w Warszawie”): www.youtube.com/watch?v=1SpPcHIgu4I

Wynurzenia pana Karolaka to jednak nic przy tym horrorze (nazwanym nomen-omen “Mary koszmary”): http://www.youtube.com/watch?v=8O5Zui24Z3Y

Sytuacja w Polsce

Wyniki danych statystycznych GUSu: w ciągu 9 lat liczba imigrantów wzrosła w Polsce z 470 000 do 900 000. To nie są ludzie z naszego kręgu kulturowego jak np. Ukraincy czy Białorusini. Zajrzyjmy do rocznika statystycznego: http://www.stat.gov.pl/gus/5840_rocznik_demograficzny_PLK_HTML.htm Liczba rdzennych Polaków spadła z 97,4 na 96,5 %. Oto niektóre liczby imigrantów z krajów muzułmańskich (oficjalne – a co z nielegalnymi? – kto to wie): Tadżykistan – 32 000, Irak – 21 000, Pakistan 16 000, Czeczenia – 7 000, Uzbekistan 15 000,  Turcja 9 000, Somalia 7 000, Libia 5 500. W Polsce liczba muzułmanów rośnie procentowo szybciej niż w latach 80 – 90tych we Francji czy Niemczech. Oczywiście media milczą. Bo ciągle “jest ich mało”. W 2012 liczba imigrantów w Polsce przekroczy MILION. Kolejne abolicje dla imigrantów pogarszają tylko sytuację.

http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/01/22/multikulti/

Zbrodnie bezpieki i sądownictwa

Negowanie przez Grossa znaczenia roli Żydów w UB jest sprzeczne z podstawowymi faktami ustalanymi przez historyków. Cytowałem już w poprzednim szkicu uwagi o – łagodnie mówiąc – “nadreprezentacji Żydów w UB”, sformułowane przez historyka prof. Andrzeja Paczkowskiego. Gross, skądinąd chętnie cytujący akurat prof. Paczkowskiego, całkowicie pominął jego ocenę na temat “nadreprezentacji Żydów”. Jednoznacznie pisze o “nadreprezentatywności Żydów w UB” inny czołowy historyk IPN-owski dr hab. Jan Żaryn w swym najnowszym opracowaniu książce “Wokół pogromu kieleckiego” (Warszawa 2006, s. 86). O bardzo niefortunnych dysproporcjach, wynikających z nadmiernej liczebności Żydów w UB, pisali również niejednokrotnie dużo rzetelniejsi od Grossa autorzy żydowscy, np. Michael Chęciński, były funkcjonariusz informacji wojskowej LWP, w wydanej w 1982 r. w Nowym Jorku książce “Poland. Communism, Nationalism, Anti-semitism” (s. 63-64). Żydowski autor wydanej w Paryżu w 1984 r. książki “Les Juifs en Pologne et Solidarność” (“Żydzi w Polsce i Solidarność”) Michel Wiewiórka pisał na s. 122: “Ministerstwo spraw wewnętrznych, zwłaszcza za wyjątkiem samego ministra, było kierowane w różnych departamentach przez Żydów, podczas gdy doradcy sowieccy zapewniali kontrolę jego działalności”.
Zwróćmy przy tym uwagę na inną bardzo znaczącą manipulację Grossa. Na szeregu stron “Strachu” stara się on całkowicie zanegować wobec amerykańskich czytelników jakiekolwiek znaczenie roli Żydów w UB. Równocześnie jednak Gross całkowicie przemilcza bardzo duże wpływy, wręcz dominację żydowskich komunistów w innych sferach władzy, takich jak sądownictwo, propaganda czy gospodarka. W ponad 50-stronicowej części książki poświęconej “żydokomunie” nawet jednym zdaniem nie wspomina o tym amerykańskim czytelnikom, cynicznie utrzymując ich w totalnej nieświadomości na ten temat. Typowy przykład “uczciwości” pisarskiej Grossa! Powróćmy jednak do sprawy roli Żydów w bezpiece. Gross przemilcza fakt, że jej wyjątkowość polegała nie tylko na tak usilnie podważanej przez niego nadmiernej liczebności, lecz także na splamieniu się przez żydowskich funkcjonariuszy UB bardzo wielu przykładami ogromnego okrucieństwa, brakiem jakichkolwiek skrupułów i brutalnym łamaniem prawa wobec polskich więźniów politycznych. Rzecz znamienna – złowieszcza rola żydowskich funkcjonariuszy jest widoczna w każdej bardziej znaczącej zbrodni UB, od ludobójczych mordów w obozie w Świętochłowicach począwszy, poprzez sądowe mordy na generale Fieldorfie “Nilu” i rotmistrzu Pileckim po proces gen. Tatara i współoskarżonych wyższych wojskowych. Czy to był przypadek?
Zbrodnie bezpieki
Pominę tu dokładne relacjonowanie jednej z najhaniebniejszych zbrodni UB na gen. “Nilu” (Emilu Auguście Fieldorfie), szeroko opisanej przeze mnie w “Naszym Dzienniku” z 2 i 16 grudnia 2002 roku. Przypomnę tylko, że główni winowajcy zabójstwa tego polskiego bohatera to w przeważającej części żydowscy komuniści. Była wśród nich czerwona prokurator Helena Wolińska (Fajga Mindla-Danielak), która zadecydowała o bezprawnym aresztowaniu gen. Fieldorfa, a później równie bezprawnie przedłużała czas jego aresztowania. Wyrok śmierci na generała w sfabrykowanym procesie wydała sędzina komunistka żydowskiego pochodzenia Maria Gurowska z domu Sand, córka Moryca i Frajdy z domu Einseman. Dodajmy do tego żydowskie pochodzenie trzech z czterech osób wchodzących w skład kolegium Sądu Najwyższego, które zatwierdziły wyrok śmierci na polskiego bohatera (sędziego dr. Emila Merza, sędziego Gustawa Auscalera i prokurator Pauliny Kern). Cała trójka później dożywała ostatnich lat swego życia w Izraelu. Przypomnijmy również, że wcześniej w rozprawie pierwszej instancji oskarżał gen. “Nila” jeden z najbezwzględniejszych prokuratorów żydowskiego pochodzenia Benjamin Wajsblech. Dodajmy, że prawdopodobnie sam Józef Różański (Goldberg) wręczał przesłuchującemu gen. Fieldorfa porucznikowi Kazimierzowi Górskiemu tzw. pytajniki, tj. odpowiednio spisane zestawy pytań, które miał zadawać więźniowi (wg P. Lipiński, Temat życia: wina, Magazyn “Gazety Wyborczej”, 18 listopada 1994 r.).
Warto przypomnieć w tym kontekście fragment rozmowy Sławomira Bilaka z Marią Fieldorf-Czarską, córką zamordowanego generała. Powiedziała ona m.in.: “Pytam się dlaczego nikt nie mówi, że w sprawie mego ojca występowali wyłącznie sami Żydzi? Nie wiem, dlaczego w Polsce wobec obywatela polskiego oskarżali i sądzili Żydzi” (cyt. za: Temida oczy ma zamknięte. Nikt nie odpowie za śmierć mojego ojca, “Nasza Polska”, 24 lutego 1999 r.).
Przypomnijmy teraz jakże haniebną sprawę wydania wyroku śmierci na jednego z największych polskich bohaterów rotmistrza Witolda Pileckiego i stracenia go w 1948 roku. Człowieka, który dobrowolnie dał się aresztować, aby trafić do Oświęcimia i zbadać prawdę o sytuacji w obozie, a później stał się tam twórcą pierwszej obozowej konspiracji. Oficera, którego wybitny angielski historyk Michael Foot nazwał “sumieniem walczącej przeciw hitlerowcom Europy” i jedną z kilku najwybitniejszych i najodważniejszych postaci europejskiego Ruchu Oporu. Otóż – jak pisał na temat sprawy rotmistrza Pileckiego i współoskarżonych z nim w procesie Tadeusz M. Płużański: “Wyroki zapadły już wcześniej – wydał je dyrektor departamentu śledczego MBP Józef Goldberg Różański [podkr. J.R.N.]. Podczas jednego z przesłuchań powiedział Płużańskiemu: “Ciebie nic nie uratuje. Masz u mnie dwa wyroki śmierci. Przyjdą, wyprowadzą, pieprzną ci w łeb, i to będzie taka zwykła ludzka śmierć” (por. T.M. Płużański, Prokurator zadań specjalnych, “Najwyższy Czas”, 5 października 2002 r.).
Warto przy okazji stwierdzić, że jednym z członków kolegium Najwyższego Sądu Wojskowego, który 3 maja 1948 r. zatwierdził wyrok śmierci na Pileckim, wykonany 25 maja 1948 r., był sędzia Leo Hochberg, syn Saula Szoela (wg T.M. Płużański, Prawnicy II RP, komunistyczni zbrodniarze, “Najwyższy Czas”, 27 października 2001 r.). Pominę tu szersze relacjonowanie jednej z najczęściej przypominanych zbrodni – ludobójczego wymordowania około 1650 niewinnych więźniów w ciągu niecałego roku przez Salomona Morela i podległych mu żydowskich oprawców z UB (zob. na ten temat szerzej książkę autora jakże rzetelnego żydowskiego samorozrachunku Johna Sacka “Oko za oko”, Gliwice 1995). Przypomnę tu tylko jedną z ulubionych “zabaw” ludobójczego “kata ze Świętochłowic” S. Morela, polegającą na ustawianiu piramid z ludzi, którym kazał się kłaść czwórkami jedni na drugich. Gdy stos ciał był już dostatecznie duży, wskakiwał na nich, by jeszcze zwiększyć ciężar. Po takich “zabawach” ludzie z górnych części stosu wychodzili w najlepszym wypadku z połamanymi żebrami, natomiast dolna czwórka lądowała w kostnicy.
Dużo mniej znane są późniejsze zbrodnie, popełnione przez Morela na młodocianych polskich więźniach politycznych “reedukowanych” w obozie w Jaworznie. Morel zastąpił tam na stanowisku komendanta kapitana NKWD Iwana Mordasowa. W książce Marka J. Chodakiewicza, Żydzi i Polacy 1918-1945 (Warszawa 2000, s. 410), czytamy: “Między 1945 a 1949 rokiem w obozie w Jaworznie zmarło około 10 tysięcy więźniów”. Te aż tak przerażające dane liczbowe brzmią wprost niewiarygodnie i wymagają gruntownego sprawdzenia, choć Chodakiewicz przytacza je za źródłową pracą M. Wyrwicha, (Łagier Jaworzno, Warszawa 1995). Różne relacje potwierdzają w każdym razie wyjątkowe okrucieństwo okazywane wobec młodocianych polskich więźniów przez komendanta Morela. Począwszy od witania przez niego kolejnych transportów młodocianych więźniów typowym dlań powitaniem: “Popatrzcie na słońce, bo niektórzy widzą je po raz ostatni!”. Czy słowami: “Jesteście bandytami, pokażemy wam tutaj, co znaczy wojowanie przeciwko władzy ludowej”. (Oba cytaty za tekstem napisanego przez Mieczysława Wiełę “Listu otwartego do premiera rządu RP” (“Jaworzniacy” nr 2/29 z lutego 1999 r.).
Poza katuszami fizycznymi Morel lubił zadawać swoim ofiarom różne udręki psychiczne. Na przykład kazał pisać po tysiąc razy: “Nienawidzę Piłsudskiego” (wg M. Wyrwich, Łagier Jaworzno, Warszawa 1995, s. 90). Ludobójczy zbrodniarz S. Morel dostaje wciąż polską rentę – mniej więcej 5 tys. zł.
Czołowy historyk IPN dr hab. Jan Żaryn pisał niedawno: “Doświadczenia z lat 1944-1945 jedynie utrwalały stereotyp żydokomuny. ‘NKWD przy pomocy pozostałych Żydów urządza krwawe orgie’ – meldował Władysław Liniarski ‘Mścisław’, komendant Okręgu AK w Białymstoku w styczniu 1945 r. do ‘polskiego Londynu’. (…) Polacy po wojnie, używając hasła ‘żydokomuna’, posługiwali się zatem stereotypem wytworzonym przez samych Żydów komunistów. Żydzi stawali się zatem współodpowiedzialnymi za cierpienia Polaków, w tym za utratę – po raz kolejny – niepodległości państwowej. Do rodzin docierały szczegóły tortur, jakim byli poddawani w ubeckich kazamatach ich najbliżsi – często żołnierze podziemia niepodległościowego.
‘Gdy wyszedłem z karceru, zaraz wzięli mnie na górę i enkawudzista Faber [Samuel Faber - przypis J. Żaryna], (kto on był, nie wiem, czy to Polak, czy Rosjanin, na pewno Żyd) (…) kazał mnie związać. Zawiązali mi usta szmatą i między ręce i nogi wsadzili mi kij, na którym mnie zawiesili, po czym do nosa zaczęli mi wlewać chyba ropę. Po jakimś czasie przestali. Przytomności nie straciłem, więc wszystko do końca czułem. Dostałem od tego krwotoku (…)’ – wspominał Jakub Górski ‘Jurand’, żołnierz AK (…).
Inny działacz podziemia niepodległościowego, Mieczysław Grygorcewicz, tak zapamiętał pierwsze dni pobytu w areszcie NKWD i UB w Warszawie: (…) Na pytania zadawane przez Światłę – szefa Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa początkowo nie odpowiadałem, byłem obojętny na wszystkie groźby i krzyki, opanowała mnie apatia, przede mną stanęła wizja śmierci. Przecież jestem w rękach wroga, i to w rękach żydowskich, których w UB nie brakowało. Poczułem do nich ogromny wstręt, przecież miałem do czynienia z szumowiną społeczną, przeważnie wychowaną w rynsztoku nalewkowskim.
Światło – Żyd z pochodzenia, mając pistolet w ręku, oświadczył mi, że jeżeli nie podam swego miejsca zamieszkania, strzeli mi w łeb (…) Światło przyprowadził Halickiego, kierownika sekcji śledczej, który również był Żydem, i ten rozpoczął śledztwo wstępne (…) Oficerowie ubowscy zmieniali się często (…). Szczególnie jeden z nich brutalnie i ordynarnie do mnie się odzywał, groził karą śmierci bez sądu. Jak się później dowiedziałem od śledczego porucznika Łojki – był to sam Różański, zastępca Radkiewicza, ministra bezpieczeństwa. W takiej sytuacji i wśród tej zgrai żydowskiej byłem przygotowany na najgorsze, nawet na rozstrzelanie (…)”. (cyt. za J. Żaryn, Hierarchia Kościoła katolickiego wobec relacji polsko-żydowskich w latach 1945-1947, we: “Wokół pogromu kieleckiego”, Warszawa 2006, s. 86-88).
Przypomnijmy, że wymieniony tu Józef Różański (Goldberg), dyrektor Departamentu Śledczego w MBP zyskał sobie zasłużoną sławę najokrutniejszego kata bezpieki. Od byłego oficera AK Kazimierza Moczarskiego, który był jedną z ofiar “piekielnego śledztwa” prowadzonego pod nadzorem Różańskiego, wiemy, jakie były metody katowania więźniów przesłuchiwanych w MBP. Spośród 49 rodzajów maltretacji i tortur, którym go poddawano, Moczarski wymienił m.in.:
“1. bicie pałką gumową specjalnie uczulonych miejsc ciała (np. nasady nosa, podbródka i gruczołów śluzowych, wystających części łopatek itp.);
2. bicie batem, obciągniętym w tzw. lepką gumę, wierzchniej części nagich stóp – szczególnie bolesna operacja torturowa;
3. bicie pałką gumową w pięty (seria po 10 uderzeń na piętę – kilka razy dziennie);
4. wyrywanie włosów ze skroni i karku (tzw. podskubywanie gęsi), z brody, z piersi oraz z krocza i narządów płciowych;
5. miażdżenie palców między trzema ołówkami (…);
6. przypalanie rozżarzonym papierosem okolicy ust i oczu; (…)
8. zmuszanie do niespania przez okres 7-9 dni (…)”

(cyt. za K. Moczarski, Piekielne śledztwo, “Odrodzenie”, 21 stycznia 1989 r.).
Inny żydowski dygnitarz MBP – Józef Światło nadzorował tajne więzienie w Miedzeszynie, gdzie do metod wydobywania zeznań należało m.in. skazywanie na klęczenie na podłodze z cegieł z podniesionymi do góry rękami przez 5 godzin, przepędzanie nago korytarzami z jednoczesnym chłostaniem stalowymi prętami, bicie pałką splecioną ze stalowych drutów (wg T. Grotowicz, Józef Światło, “Nasza Polska”, 22 lipca 1998 r.).
O tych wszystkich okrucieństwach i zbrodniach żydowskich katów z UB nie znajdziemy nawet jednego zdania informacji w książce Grossa, tak chętnie i obszernie rozpisującego się o zbrodniach popełnionych przez Polaków na Żydach. Warto przypomnieć, że Różański (Goldberg) był odpowiedzialny za działanie tajnej grupy ubeckich morderców, którzy na jego polecenie potajemnie mordowali w lesie wybranych żołnierzy AK i porywanych z ulicy ludzi.
Tak zamordowano m.in. formalnie zwolnionego z aresztu byłego kapelana 27. dywizji AK księdza Antoniego Dąbrowskiego. Wśród skrytobójczo zamordowanych po wywiezieniu z więzienia do lasu był m.in. pułkownik AK Aleksander Bielecki, na którym bezpiece nie udało się wymusić oczekiwanych zeznań, oraz jego żona. Warto przypomnieć, że żydowski komunista Leon Kasman, przez wiele lat redaktor naczelny organu KC PZPR “Trybuny Ludu”, był tym działaczem, który najgwałtowniej gardłował za zaostrzeniem represji wobec przeciwników politycznych podczas obrad Biura Politycznego KC PPR w październiku 1944 roku. “Wsławił się” wówczas powiedzeniem: “Przerażenie ogarnia, że w tej Polsce, w której partia jest hegemonem, nie spadła nawet jedna głowa” (cyt. za P. Lipiński, Bolesław Niejasny, Magazyn “Gazety Wyborczej”, 3 maja 2000 r.).
I głowy polskich patriotów, głównie AK-owców, zaczęły spadać w przyspieszonym tempie na skutek rozpętanej wówczas pierwszej wielkiej fali terroru przeciw Narodowi. I tak np. w grudniu 1944 r. doszło do rozstrzelania pięciu AK-owców w piwnicy domu przed Zamkiem Lubelskim. Ich sprawę prowadził prokurator wojskowy narodowości żydowskiej (wg: Mgr Marek Kolasiński, sędzia Sądu Apelacyjnego w Lublinie, Raport o sądowych morderstwach, Warszawa 1994, s. 108).
Jaskrawe przykłady okrucieństwa żydowskich śledczych wobec przesłuchiwanych polskich oficerów znajdujemy w tzw. sprawie bydgoskiej. Jerzy Poksiński opisał np., jak to “kpt. Mateusz Frydman chwytał przesłuchiwanych oficerów za gardło i tłukł ich głową o ściany, powiedział do majora Krzysika: “Zastrzelę cię, a grób zaorzę, aby ci Anders nie mógł pomnika wystawić” (por. J. Poksiński, TUN. Tatar – Utnik – Nowicki, Warszawa 1992, s. 38).
W sprawie bydgoskiej zmarł zamęczony płk Józef de Meksz. W toku innej sfabrykowanej sprawy niewinnych oficerów, tzw. sprawy zamojsko-bydgoskiej, zmarł zamęczony w więzieniu płk Julian Załęski. Stracił on życie jako ofiara okrutnych tortur nakazanych przez jednego z najbezwzględniejszych żydowskich oprawców – szefa Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego płk. Stefana Kuhla, zwanego “krwawym Kuhlem” (por. A.K. Kunert – J. Poksiński, Płk Stefan Kuhl, “Życie Warszawy”, 24 lutego 1993 r.). Dyrektor departamentu V MBP żydowską komunistkę Lunę Brystygierową, wyspecjalizowaną w prześladowaniu Kościoła katolickiego i inteligencji patriotycznej, nazywano “krwawą Luną” z powodu wyjątkowej bezwzględności, z jaką przesłuchiwała więźniów.
Żołnierz AK i były więzień polityczny Anna Rószkiewicz-Litwinowiczowa pisała w swych wspomnieniach, iż: “Julia Brystygierowa słynęła z sadystycznych tortur zadawanych młodym więźniom, była zdaje się zboczona na punkcie seksualnym, i tu miała pole do popisu” (por. A. Rószkiewicz-Litwinowiczowa, Trudne decyzje. Kontrwywiad Okręgu Warszawa AK 1943-1944. Więzienie 1949-1954, Warszawa 1991, s. 106).

 

Do najhaniebniejszych spraw należało aresztowanie w 1947 r. na podstawie sfabrykowanych oskarżeń majora Mieczysława Słabego, byłego lekarza westerplatczyków, najsłynniejszej bohaterskiej formacji polskiej wojny obronnej 1939 roku.
Major Słaby już po kilku miesiącach przesłuchań zmarł w wieku zaledwie 42 lat na skutek ran odniesionych podczas śledztwa. Jego sprawę prowadził wiceprokurator mjr S.D. Mojsezon (Mojżeszowicz), Żyd z pochodzenia. On to napisał własnoręczne rzekome “zeznania” mjr. Słabego, przyznającego się w nich do tego, jakoby “działał na szkodę państwa polskiego”. Majora Słabego nakłoniono zaś odpowiednimi metodami do podpisania sformułowanych przez prokuratora Mojsezona zeznań. Skatowany major umarł przed skazaniem i wyrokiem.
Na wyjaśnienie ciągle czeka po dwukrotnych umorzeniach śledztwa (w 1993 i 1995 r.) sprawa kulisów śmierci w gmachu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego jednego z bohaterów książki Aleksandra Kamińskiego z batalionu “Zośka” – Jana Rodowicza ps. “Anoda”.
Był jedną z postaci słynnych z niewiarygodnej wręcz odwagi, poświęcenia i zdolności do ryzyka. Za swe wojenne zasługi był odznaczony Krzyżem Walecznych (dwukrotnie) i Krzyżem Virtuti Militari. Wszechstronnie uzdolniony, studiował na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, gdy padł ofiarą represji. Aresztowano go w wigilię Bożego Narodzenia 1948 r. i zabrano do ubeckiej katowni. Jego przesłuchiwaniami kierował naczelnik V Departamentu MBP major żydowskiego pochodzenia Wiktor Herer (później profesor ekonomii). Zaledwie w dwa tygodnie po aresztowaniu legendarny “Anoda” zginął w gmachu MBP.
Z informacji złożonych w prokuraturze przez innego członka batalionu “Zośka”, uwięzionego w tym samym czasie, co “Anoda”, Rodowicz został zastrzelony przez Bronisława K. z MBP. Były naczelnik w MBP Wiktor Herer zaprzeczył wersji o zamordowaniu “Anody”. Podtrzymał starą oficjalną wersję, jakoby “Anoda” popełnił samobójstwo, skacząc na parapet otwartego okna i wyskakując z czwartego piętra. Wersja ta wydaje się dość nieprawdopodobna, choćby ze względu na to, że był wówczas środek zimy – 7 stycznia 1949 r. Jak więc wytłumaczyć twierdzenie, że w takim czasie w budynku MBP na czwartym piętrze było otwarte okno?
Generalnie ciągle za mało znane są liczne zbrodnie popełnione w różnych województwach na polecenie i pod dowództwem miejscowych żydowskich ubeków.
Typowym przykładem pod tym względem jest sprawa zbrodni na 16 Polakach – zdemobilizowanych żołnierzach AK i NSZ dokonanej w Siedlcach 12 i 13 kwietnia 1945 roku. W toku postępowania prokuratorskiego w labach 90. bezspornie udowodniono, że mordu dokonali pracownicy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Siedlcach. W czasie zbrodni szefem ówczesnego UB w Siedlcach był por. Edward Słowik, oficer narodowości żydowskiej, mający za “doradcę” oficera NKWD – majora Timoszenkę. W momencie zbrodni w całym ówczesnym siedleckim UB na około 50 pracowników, około 20 było narodowości żydowskiej. Według historyka Marka J. Chodakiewicza, większość uczestników porwań i zabójstw 16 byłych żołnierzy podziemia niepodległościowego w Siedlcach, a wśród nich Braun (Bronek) Blumsztajn i Hersz Blumsztajn, została przeniesiona służbowo do innych miejscowości (por. M.J. Chodakiewicz, op. cit., s. 466). Spośród zbrodniczych oficerów śledczych żydowskiego pochodzenia warto osobno wymienić majora (Izaaka) Ignacego Maciechowskiego, zastępcę szefa Wydziału IV GZI w latach 1949-1951. Według raportu komisji Mazura prowadził on śledztwo wymierzone przeciw gen. Tatarowi, płk. Uziębło, płk. Sidorskiemu, płk. Barbasiewiczowi, płk. Jurkowskiemu i mjr. Wackowi przy użyciu bardzo brutalnych metod przesłuchań. Kilku z torturowanych przez Maciechowskiego oficerów po przyznaniu się do “win” zostało skazanych przez stalinowskie sądy na karę śmierci płk Ścibor, płk Barbasiewicz i płk Sidorski (por. T. Grotowicz, Ignacy Maciechowski, “Nasza Polska” z 10 lutego 1999).
Mordercy sądowi
Osobny obszerny temat, który tu przedstawiam bardzo skrótowo, to sprawa rozlicznych odpowiedzialnych sędziów żydowskiego pochodzenia typu wspomnianej już prokurator Heleny Wolińskiej (Fajgi Mindla-Danielak) czy sędziny Marii Gurowskiej.
Wymieńmy tu m.in. takie osoby, jak zastępcę prokuratora generalnego PRL Henryka Podlaskiego, zastępcę szefa Najwyższego Sądu Wojskowego i szefa Zarządu Wojskowego Oskara Szyję Karlinera (doprowadził on do takiego opanowania stanowisk w tym zarządzie przez oficerów żydowskiego pochodzenia, że instytucję tę złośliwie nazywano “Naczelnym Rabinatem Wojska Polskiego”), szefa Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego płk. Stefana Kuhla, prokuratora Benjamina Wajsblecha, sędziego Stefana Michnika, ppłk. Filipa Barskiego (Badnera), kpt. Franciszka Kapczuka (Nataniela Trau), prokuratora Henryka Holdera, sędziego Najwyższego Sądu Wojskowego Marcina Danziga, sędziego płk. Zygmunta Wizelberga, sędziego Aleksandra Wareckiego (Weishaupta), prokuratora płk. Kazimierza Graffa, sędziego Emila Merza, płk. Józefa Feldmana, płk. Maksymiliana Lityńskiego, płk. Mariana Frenkla, płk. Nauma Lewandowskiego, prokuratorów w Prokuraturze Generalnej: Benedykta Jodelisa, Paulinę Kern, płk. Feliksa Aspisa, płk. Eugeniusza Landsberga, etc., etc.
Dość przypomnieć, że tylko w 1968 r. wyjechało około 1000 osób z dawnego aparatu władzy, skompromitowanych udziałem w służbach specjalnych UB, etc. (według informacji podanej 12 marca 1993 r. w audycji telewizyjnej przez wybitnego badacza najnowszej historii płk. J. Poksińskiego). A przypomnijmy, że część żydowskich ubeków i morderców sądowych, najbardziej skompromitowanych działaniami w aparacie terroru, opuściła Polskę już wcześniej, w pierwszych latach po 1956 r. Porównajmy te dane ze skrajnie próbującym pomniejszyć rolę Żydów w aparacie represji J.T. Grossem, wypisującym na s. 236 uwagi o “paru tuzinach Żydów” (czy 67, 131, czy nawet 438), “działających jako pachołki Stalina”. Wspomnę tu tylko bardzo skrótowo o kilku mało świetlanych postaciach z kręgu sądownictwa.
Do najbardziej bezwzględnych prokuratorów żydowskiego pochodzenia należał Kazimierz Graff, syn kupca Maurycego Graffa i nauczycielki Gustawy Simoberg, były przewodniczący Warszawskiego Akademickiego Komitetu Antygettowego w latach 1937-1938. 26 lutego 1946 r. jako wiceprokurator Wydziału do Spraw Doraźnych Sądu Okręgowego w Siedlcach podczas sesji wyjazdowej w Sokołowie Podlaskim doprowadził do skazania na karę śmierci 10 żołnierzy AK. Już następnego dnia Graff wydał rozkaz rozstrzelania skazanych AK-owców, “aby nie zdążyli złożyć przysługującej im z mocy prawa prośby o ułaskawienie” (wg: T.M. Płużański, Przypadek prokuratora Graffa, “Najwyższy Czas”, 6 lipca 2002 r.).
Dzięki swej bezwzględności po serii mordów sądowych Graff szybko awansował do rangi zastępcy Naczelnego Prokuratora Wojskowego w randze pułkownika. Był głównym oskarżycielem w sprawie Konspiracyjnego Wojska Polskiego dowodzonego przez kpt. Stanisława Sojczyńskiego “Warszyca”, doprowadzając do wydania wyroków śmierci na “Warszyca” i szereg innych współoskarżonych.
Główna Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu ustaliła, że w sprawie tej “miało miejsce morderstwo sądowe” (por. tamże). Graff “zasłynął” m.in. jako współautor aktu oskarżenia w sfabrykowanym procesie gen. S. Tatara i innych wyższych wojskowych, mającym wykryć “spisek w wojsku” (por. tamże). Opracowany przezeń akt oskarżenia uznany został jednak za zawierający wiele oskarżeń “zbyt naiwnych i musieli go przerabiać dwaj dużo bardziej doświadczeni od Graffa spece od stalinowskich śledztw – A. Fejgin i J. Różański.
Morderca sądowy Stefan Michnik, brat obecnego redaktora naczelnego “Gazety Wyborczej” Adama Michnika, błyskawicznie awansował w wieku zaledwie 27 lat do rangi kapitana, mimo że nie posiadał matury. “Zasłużył się” tak swą gorliwością w sfabrykowanych procesach politycznych. Już jako podporucznik był sędzią wydającym wyroki w sfabrykowanych procesach mjr. Zefiryna Machalli, płk. Maksymiliana Chojeckiego, mjr. Jerzego Lewandowskiego, płk. Stanisława Weckiego, mjr. Zenona Tarasiewicza, ppłk. Romualda Sidorskiego, ppłk. Aleksandra Kowalskiego. 10 stycznia 1952 r. stracono w wieku 37 lat skazanego na śmierć przez S. Michnika mjr. Z. Machallę (został zrehabilitowany pośmiertnie 4 maja 1956 r.). 8 grudnia 1954 r. zmarł w niecały miesiąc po udzieleniu mu przerwy w wykonaniu kary więzienia skazany przez Michnika na karę 13 lat więzienia płk Stanisław Wecki. Na szczęście nie wykonano wyroków śmierci na skazanych przez S. Michnika na śmierć płk. M. Chojeckim i mjr. J. Lewandowskim. W 1951 r. został stracony z wyroku S. Michnika mjr Karol Sęk (w procesie podlaskiego NSZ).
W tym samym procesie podlaskiego NSZ Michnik wydał jeszcze dwa wyroki śmierci: jeden wykonano (na Stanisławie Okunińskim), inny (na Tadeuszu Moniuszce) złagodzono na dożywocie. W “Życiu” z 11 lutego 1999 r. pisano, że według informacji redakcji S. Michnik wydał około 20 wyroków śmierci w procesach politycznych.
A swoją drogą, ciekawe, w jaki sposób Kieresowski IPN wycofał się po cichu, rakiem, z szumnie zapowiedzianej obietnicy wystąpienia do Szwecji o ekstradycję Stefana Michnika. Mam przed sobą numer “Życia Warszawy” z 10 sierpnia 2000 roku, w którym nie kto inny, jak prof. Witold Kulesza, po dziś dzień szef pionu śledczego w IPN, szumnie zapowiadał, że Instytut Pamięci Narodowej będzie się domagał ekstradycji Stefana Michnika. Ciekawe, jakie to względy (czyżby troska o to, żeby nie osłabiać “autorytetu” Adama Michnika?) zdecydowały o wycofaniu się z tej zapowiedzi? Warto przy tym zapytać, dlaczego Kieresowskim władzom IPN zabrakło elementarnej uczciwości i odwagi do publicznego poinformowania o motywach wycofania się z zapowiedzianych żądań ekstradycji S. Michnika? Czy IPN pod nowym kierownictwem zdobędzie się na wystąpienie o wydanie Polsce tego mordercy sądowego?
Wśród innych morderców sądowych warto wspomnieć m.in. o przypadku szefa Prokuratury Wojskowej w Warszawie płk. Eugeniusza Landsberga. Został on uratowany w czasie wojny dzięki schronieniu danym mu przy kościele katolickim. Odpłacił się za nie licznymi wyrokami śmierci na polskich patriotów w sfabrykowanych procesach politycznych. Obsadzenie bardzo wielu wpływowych stanowisk w UB, prokuraturze i sądach osobami żydowskiego pochodzenia, niezwiązanymi z polskością, z polskimi tradycjami narodowymi i patriotyzmem, stawało się dla sterujących sprawami w Polsce stalinowskich dygnitarzy sowieckich najlepszą gwarancją zdecydowania w walce z polskimi patriotami z podziemia niepodległościowego. I pod tym względem się nie zawiedziono.
Spośród ubeków, sędziów i prokuratorów żydowskiego pochodzenia wywodziła się szczególnie duża liczba najbardziej nieubłaganych “pogromców” polskiego AK-owskiego podziemia gotowych do konstruowania przeciw niemu najbardziej absurdalnych oskarżeń. Typowy pod tym względem był sędzia Dawid Rozenfeld, który uzasadniał wyrok skazujący tylko na dożywocie agentkę gestapo winną zadenuncjowania i śmierci wielu żołnierzy i oficerów AK, współwinną wydania gestapo gen. Stefana Roweckiego “Grota”. Jako okoliczność łagodzącą sędzia Rozenfeld uznał w przypadku tej agentki to, iż: “Zdaniem Sądu Wojewódzkiego oskarżona jest ofiarą zbrodniczej działalności kierownictwa AK, które jak wiemy obecnie, współpracowało z Gestapo, było na usługach Gestapo i wraz z Gestapo walczyło przeciw większej części Narodu Polskiego w jego walce o narodowe i społeczne wyzwolenie” (cyt. za: J. Piłek, Stalinowcy są wśród nas, w: “Gazeta Polska”, 4 sierpnia 1994).
Adwo-kaci
Dodajmy do powyższych opisów jeszcze rolę niektórych adwokatów pochodzenia żydowskiego. Szczególny typ “obrońcy” w procesach politycznych reprezentował np. adwokat żydowskiego pochodzenia Mieczysław (Mojżesz) Maślanko. Tak “bronił” swych podopiecznych, że porównał grupę Moczarskiego do gestapo i Abwehry, twierdząc, że “wszystkie te instytucje zostały powołane przez klasy posiadające, które chcą zatrzymać koło historii” (wg: T.M. Płużański, Adwo-kaci, w: “Najwyższy Czas”, 26 stycznia 2003 r.). W podobny sposób Maślanko “bronił” – oskarżając szefa II Zarządu Głównego WiN płk. Franciszka Niepokólczyckiego, słynnego “Łupaszkę”, czyli mjr. Zygmunta Szendzielarza, dowódcę V Wileńskiej Brygady AK, narodowca Adama Doboszyńskeigo, rotmistrza Witolda Pileckiego i współoskarżonych, gen. Augusta Emila Fieldorfa “Nila” (Maślanko zgodził się z większością rzekomych dowodów “winy” gen. “Nila”).
Według ostatniego delegata Rządu w Londynie na Kraj Stefana Korbońskiego, w sprawie Pileckiego i współoskarżonych “Różański postawił sprawę jasno: obowiązkiem rady obrońców [której przewodniczył Maślanko - przypis T.M. Płużańskiego] jest gromadzenie dowodów przeciw oskarżonym” (por. tamże). Niegodne zachowanie M. Maślanki, robiącego wszystko, by pogrążyć oskarżonych, których miał bronić, było tym bardziej oburzające, że on sam został uratowany od śmierci w Oświęcimiu przez słynnego narodowca Jana Mosdorfa.
Podobnym do Maślanki “obrońcą”, a raczej “adwo-katem” w sprawach politycznych był inny adwokat żydowskiego pochodzenia, pracujący we wspólnej kancelarii z Maślanką – Edward Rettinger. “Bronił” on Moczarskiego i jego kolegów słowami: “(…) to było bajoro zbrodni, którego miazmaty dziś nam trują jeszcze duszę. To było bajoro zbrodni, gdzie zastygła krew lepi się jeszcze do rąk” (por. tamże). Innym tego typu pseudoobrońcą był Marian Rozenblitt, który działał już w sądownictwie polskiej armii w ZSRS.

 prof. Jerzy Robert Nowak, Nasz Dziennik, 2006-08-18 http://www.naszawitryna.pl/jedwabne_1016.html

http://lustracja.net/index.php/zydokomuna/101-zbrodnie-bezpieki-i-sadownictwa

USA żądają od Polski pieniędzy, bo …walczyliśmy w Afganistanie

Napisał(a) wp/r
piątek, 18 maj 2012

USA oczekują, że państwa uczestniczące w operacji w Afganistanie będą, po wycofaniu wojsk, łożyć łącznie miliard dolarów rocznie na utrzymanie narodowych sił bezpieczeństwa w tym kraju. Pierwsze propozycje dotyczące Polski, mówią o 20 milionach dolarów rocznie.
To oznaczałoby, że płacilibyśmy tyle, co Rosja i Chiny razem wzięte. Potwierdził to szef MSZ Radosław Sikorski. Okazuje się, że wysyłanie polskich żołnierzy na krańce świata to dopiero początek. Teraz musimy jeszcze płacić za awanturnictwo USA i premierów kolejnych polskich rządów.

- Koszt utrzymania afgańskich narodowych sił bezpieczeństwa wyniesie – szacujemy – ok.oło 4 miliardy dolarów rocznie, co jak wiemy, przekracza póki co finansowe możliwości państwa Afgańskiego, które jest jednym z najbiedniejszych na świecie. Dlatego jednym z tematów obrad (szczytu NATO – przyp.) w Chicago w będzie podzielenie ciężaru finansowania bezpieczeństwa Afganistanu – powiedział Sikorski podczas wystąpienia w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych.

Po 2014 roku pozostawimy w Afganistanie, jeśli wierzyć słowom Sikorskiego, „niewielki” wojskowy „komponent szkoleniowy”. Wspólnym jego celem jest podtrzymanie zdolności afgańskiej do samodzielnego zapewnienia bezpieczeństwa.

- Stany Zjednoczone oczekują ze strony państw uczestniczących w operacji ISAF wkładu w wysokości ok. miliarda dolarów rocznie. Rząd naszego kraju weryfikuje obecnie nasze możliwości w tej kwestii – dodał szef MSZ.

http://aspektpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=5431&Itemid=1